Alzacja na wakacje (przegląd) oraz zapowiedź nowego cyklu

Francja to turystyczny pępek Europy (no dobrze, miałam ochotę napisać, że świata, ale zdzieliłam się po palcach). Natomiast Paryż to jej niekwestionowana mekka. Wszyscy, którzy choć nikłym uczuciem darzą kraj wina, śmierdzących serów i żabich udek przyjadą tu chociaż raz w życiu, nie ma opcji. Ale co dalej? Co dalej zwiedzać, jeśli odhaczyliśmy już Paryż na naszej bucket list? Ja z uporem będę pisać, że trzeba jechać do Alzacji. Nie tylko dlatego, że zaczynam promieniować patriotyzmem lokalnym, ale pozwiedzałam wzdłuż i wszerz oraz wino piłam już w niejednej piwnicy winiarskiej, ale całkiem szczerze uważam, że po alzackiej winnicy należy się przejść przynajmniej raz w życiu.

Rok temu postanowiłam zebrać w kilku tekstach główne turystyczne wątki regionu. Tak powstała seria pięciu artykułów pod wdzięcznym tytułem Alzacja na wakacje. Dziś Wam o niej przypomnę oraz zapowiem nowy sobotni cykl na blogu, Alzacja polskimi oczami, który wystartuje w kwietniu.

Alzacja na wakacje

Szlak win (LINK)
Rzecz o najważniejszej atrakcji turystycznej regionu. W programie: winnice, szlaki spacerowe i rowerowe oraz małe cukierkowe miasteczka, a właściwie miasteczka jakby wyjęte z bajki o Jasiu i Małgosi i chatkach z piernika.

Górny Ren (LINK)
Alzacja administracyjnie podzielona jest na dwa departamenty. Oto pierwszy z nich z najważniejszymi miastami: Colmar i Miluzą. Co warto zobaczyć poza tym? Może Park Małego Księcia na przykład?

Alzacja na wakacje

Dolny Ren (LINK)
Wbrew pozorom geograficznie wyżej niż Ren Górny. Strasbourg to właśnie tu. W tej okolicy warto zobaczyć choćby górę na której mieszkają małpy. Ale to nie wszystko oczywiście.

U sąsiadów, czyli w Szwajcarii i Niemczech (LINK
Gdy chce się podróżować po Alzacji, turystycznych pomysłów można szukać również w Szwajcarii (najbliżej stąd do Bazylei) oraz w Niemczech (najbliższe większe miasto to Freiburg). Miejsc i wydarzeń, które warto wziąć pod uwagę jest sporo.

Wskazówki praktyczne (LINK)
Szybki ogląd regionu z takimi highlight’ami jak lokalne kulinaria czy główne połączenia lotnicze z Alzacją. Po za tym odpowiedzi na kilka pytań, które mogą interesować turystów.

W tych pięciu artykułach zawiera się mój subiektywny alzacki niezbędnik turystyczny. Jeśli jeszcze nie zdecydowaliście, w którym miejscu Francji chcielibyście odpocząć w najbliższe wakacje, może pomogę Wam wybrać, les amis? :)

Alzacja na wakace

Tymczasem już z pierwszą sobotą kwietnia na Love For France wkracza seria pod tytułem Alzacja polskim okiem.

Od kiedytu zamieszkałam często słyszę z ust lokalsów „W regionie mieszka bardzo dużo Polaków”, „A wiesz, że w Alzacji jest dużo Polaków?”. Pewnie nie tyle, co w Londynie, ani w Paryżu, ale okazuje się, że tak, nasza alzacka diaspora ma się całkiem nieźle.

Przechodząc do meritum. Poznałam w ostatnim czasie kilka blogerek, które mieszkają w Alzacji oraz kilka, które region znają ze swoich turystycznych podróży. Wszystkie zgodziły się napisać o swoich wrażeniach. Sama jestem ich bardzo ciekawa i czekam z niecierpliwością na pierwszy tekst! Artykuły będą ukazywać się w każdą sobotę. Zaczynamy już niedługo!


Już są! Teksty z cyklu „Alzacja polskimi oczami”

1/ Alzacja to perełka Francji – tekst Niki z Notatek Niki
2/ Jestem u siebie! – tekst Magdy z Madou en France
3/ 5 rzeczy, które mnie zdziwiły – tekst Ani z Illumineuse
4/ Alzackie polowanie na czarownice – tekst Kasi z Retro Blue
5/ O miłości do wina, architektury i języka – tekst Oli z Alessa.in
6/ Alzacja? Ale gdzie to jest??? – tekst Mai z C’est la vie mon chéri
7/ U stóp Wogezów – tekst Piotra z Peregrino 
8/ Co łączy Alzację z Bretanią? – tekst Kasi z Bretonissime


A może ktoś z Was zwiedzał Alzację i chciałby o tym opowiedzieć? Napiszcie do mnie: izabela@mojaalzacja.pl


By | 2017-05-12T16:01:18+00:00 Marzec 26th, 2015|zwiedzanie|2 komentarze