Sobotnia porcja słówek: miłość

Zaczyna się tak. Wakacje, morze, plaża, piękne wschody słońca i jeszcze piękniejsze zachody, romantyczne okoliczności. Oczywiście pojawia się również tajemniczy nieznajomy (un inconnu) na horyzoncie. Amor długo nie czeka, celnie celuje i przytrafia się wam miłość od pierwszego wejrzenia (un coup de foudre). Zakochujecie się w sobie (tomber amoureux de quelqu’un) i odtąd nagłe uderzenia gorąca (des bouffées de chaleur), czerwieniejące policzki (des joues qui rougissent) oraz motyle w brzuchu (des papillons / des gargouillis dans le ventre), to codzienność. Wśród waszych wakacyjnych znajomych znani jesteście jako zakochana para (les amoureux) albo gołąbeczki (les tourtereaux).

Pięknie być zakochanym (être amoureux / amoureuse de quelqu’un), a jeszcze piękniej przeżyć wielką miłość (vivre un grand amour), ale na tej romantycznej drodze czeka kilka językowych pułapek.

Nie każdy, kto ci powie tu es un amour płonie do ciebie z miłości (brûler d’amour pour quelqu’un). Raczej ma na myśli, że jesteś aniołem gdyż zrobiłaś dla niego coś ważnego i uważa cię za fantastyczną i przemiłą osobę.

Jeśli obiekt twoich westchnień powie ci je t’aime beaucoup, ochłoń, to jeszcze nie oznacza, że wyznaje ci romantyczne uczucia. Poczekaj na je t’aime très fort, a najlepiej na najkrótsze a najmocniejsze w przekazie je t’aime. (Wymawiamy twardo „ży tem”).

Lato potrafi być upalne. Podczas romantycznego wieczoru przy świecach (une soirée aux chandelles) albo innej randki (un rendez-vous galant) albo romantycznego spotkania we dwoje (np. un film en amoureux) dobrze pamiętać, że j’ai chaud oraz je suis chaud to nie to samo. Pierwsze to oczywiście westchnienie na temat nieznośnej temperatury powietrza, a drugim wyznacie, że chętnie przenieślibyście spotkanie z uroczej kawiarni do czterech przytulnych ścian sypialni.

Wakacjując się we Francji na przywitanie i pożegnanie będziecie wymieniać się z bliższymi i dalszymi znajomymi cmokami w policzek (une bise)* o czym powiemy faire la bise. Romantyczny pocałunek natomiast to un baiser, a całować się s’embrasser. Lepiej mimo wszystko nie pomylić tego czasownika go z baiser, które jest wulgarnym określeniem na uprawianie miłości (faire l’amour).

Zakochańce lubią tworzyć sobie przezwiska, zdrobnienia (de petits noms), aby wyrazić swoje uczucie (l’affection). Nie obrażajcie się na „kapustko” (chou lub chouchou) **ani „pchełko” (puce lub pupuce)***, bo po „kochanie” (mon amour) i „moje serce” (mon coeur) są wśród najpopularniejszych francuskich określeń.

Pozostaje tylko życzyć, aby po wakacjach jak najmniej było złamanych serc (un coeur brisé), a ukochany lub ukochana (un bien-aimé / une bien-aimée) okazali się miłością do grobowej deski (un amour de la vie).

*Więcej o samym zwyczaju możecie dowiedzieć się z tekstu Francuska uprzejmość w 5 krokach.
** Justyna z Bloga o Francji, Francuzach i języku francuskim w swoim artykule proponuje również tłumaczenie „ptysiu”, co jest w zasadzie równie urocze, co „kapustko” :) 
*** Jeszcze więcej zdrobnień znajdziecie w TUTAJ.


sobotnia porcja słówek

Sobotnia porcja słówek to cykl poświęcony przyjemnej i skutecznej nauce języka francuskiego. Lista wszystkich tematów które się ukazały, lub są dopiero przed nami to:
1/ Kot
2/ Paryż
3/ Lato
4/ Alzacja
5/ Miłość
6/ Francja
7/ Francuska kuchnia
8/ Prowadzę samochód 

By znaleźć na blogu dotychczasowe artykuły z cyklu, wpiszcie na stronie głównej w okienku wyszukiwania „sobotnia porcja słówek” lub szukajcie po tagu pod taką samą nazwą. 

Fiszki

Słówka z dzisiejszego tekstu możecie utrwalić sobie za pomocą pliku sobotnia porcja słówek plik5, z którego łatwo możecie zrobić sobie językowe fiszki. To proste:

– wydrukujcie plik
– wytnijcie po zewnętrznych liniach
– zegnijcie według linii dzielącej francuskie hasła od polskiego tłumaczenia
– sklejcie (można też najpierw podkleić na sztywnym papierze typu brystol)
– wytnijcie poszczególne hasła

Ćwiczenia i konkurs

W każdy parzysty odcinek serii otrzymujecie ćwiczenie sprawdzające znajomość słówek z dwóch ostatnich tekstów. W oczekiwaniu na nowe ćwiczenie możecie powtórzyć sobie:
– ćwiczenie 1 (kot + Paryż), a na końcu sprawdzić ćwiczenie 1 – odpowiedzi
– oraz ćwiczenie 2 (lato + Alzacja), ćwiczenie 2 – odpowiedzi

Na koniec serii, czyli w dziewiątym tygodniu przygotuję dla Was konkurs w którym będziecie mogli wykazać się znajomością całego słownictwa oraz wygrać nagrody. Same przyjemności przed Wami!


Podobał Ci się artykuł? Pozostańmy w kontakcie!
Polub fanpage na FB lub profil na Bloglovin.


By | 2017-05-12T16:01:01+00:00 Lipiec 18th, 2015|językowe|9 komentarzy
  • Bardzo zgrabny post;) Prawie szkoda, że nie uczę się francuskiego. W tym języku wszystko brzmi jak wyznanie miłosne,że o autentycznych wyznaniach nie wspomnę ;)

  • Staram się, by było praktycznie, a słówka to dość przydatna sprawa ;)

  • Ciekawie i z poczuciem humoru, czyli tak, jak lubię :)
    Dziękuję za podlinkowanie!

  • Kolejny wpis jak najbardziej na czasie, biorąc pod uwagę, że dziś wybieram się na uroczystość ślubną :) Może sobie w myślach spróbuję odtworzyć historię miłosną młodej pary po francusku? Świetne przypomnienie tematyczne słówek!

  • Jak zwykle świetny i ciekawy wpis :)