Ribeauvillé i skarby średniowiecza

Odkryłam kolejne ładne miejsce warte długiego spaceru! Już od dawna noszę się z tym, aby Wam o nim opowiedzieć, ale ciągle temat przesuwał się w przyszłość. Nie mogę już dłużej zwlekać. W końcu warto żebyście o nim wiedzieli, w razie gdybyście planowali wakacje w Alzacji. Jeśli zaś średniowiecze kojarzy się Wam jedynie z ciemnymi wiekami, zastojem intelektualnym i nudą, to tym bardziej musicie wpaść do Ribeauvillé!

Ribeauvillé leży tuż obok Riquewihr, mojego ulubionego alzackiego miasteczka. O tym drugim pisałam w Perełka Alzacji oraz Riquewihr i winobranie i uważam je za absolutną podstawę turystycznej wyprawy w te strony.

Oba położone są tak blisko (niecałe 5 kilometrów od siebie), że mają nawet wspólną oficjalną witrynę internetową. To centrum regionu, mniej więcej pośrodku szlaku win (Route des Vins d’Alsace), wśród zielonego morza winnic. Miasteczko pełne uroczych zakamarków i prawdziwych skarbów!

Zwiedzamy alzackie Ribeauvillé

Lokalne wydarzenia

Miasteczko znane jest w okolicy ze średniowiecznych imprez urządzanych kilka razy do roku. Już za kilka dni, między 7 a 9 sierpnia odbędzie się Médiévales de Ribeaupierre, wydarzenie odwzorowujące klimat średniowiecznego święta.

Dzięki strojom, muzyce oraz oczywiście jedzeniu rodem z XVI wieku można na chwilę zanurzyć się w atmosferę średniowiecza w najlepszym wydaniu. Gwoździem programu jest bal w stylu epoki w sobotę 8/08 o godzinie 19:30.

W okresie zimowym natomiast przez cały grudzień trwa tu marché de Nöel znany jako jarmark średniowieczny. Mielibyście ochotę pospacerować grudniową porą przy takim akompaniamencie?

Spacerem po mieście 

Spacer po Ribeauvillé to kolejna okazja do posmakowania Alzacji. Kolorowe fasady domów z muru pruskiego, kwiaty w oknach, bociany na dachach, regionalne pamiątki i lokalna kuchnia.

Wraz z przeprowadzką w te strony stałam się adeptką spokoju winnic i małomiasteczkowego życia w skali mikro. (Kto wie, ilu mieszkańców liczy sobie miasteczko? Mniej więcej 5 tysięcy, a w Riquewihr jest ich cztery razy mniej.)

Nasycam oczy kolorami, szukam szyldów, których jeszcze nie widziałam, zaglądam przez winiarskie bramy, jeśli tylko są otwarte (na podwórkach dzieją się ciekawe rzeczy, szczególnie w czasie winobrania), bezczelnie patrzę ludziom w okna z okiennicami z sercem.

To moment, który może się nie kończyć, chwila, której szkoda mi tracić. I co z tego, że na co dzień najlepiej mi w dużym mieście (mówię o preferencjach, Miluza aż tak duża nie jest) i z przeprowadzką w te strony pojawiła się tęsknota za warszawskim pędem życia. W takich miejscach jak to, całkiem o tym zapominam.

Zwiedzamy alzackie Ribeauvillé

Zwiedzamy alzackie Ribeauvillé

Zwiedzamy alzackie Ribeauvillé

Zwiedzamy alzackie Ribeauvillé

Zwiedzamy alzackie Ribeauvillé

Zwiedzamy alzackie Ribeauvillé

Zwiedzamy alzackie Ribeauvillé

Zwiedzamy alzackie Ribeauvillé

Zwiedzamy alzackie Ribeauvillé

Zwiedzamy alzackie Ribeauvillé

Piesze wędrówki

Wspomniana wcześniej Ribeaupierre to nazwa szlacheckiego rodu, do którego miasteczko należało przez pięć wieków. Ich herb można znaleźć w wielu miejscach w całym Ribeauvillé.

Wybudowali między innymi trzy zamki obronne, których ruiny znajdują się nieopodal. Zobaczyć je można idąc szlakiem Les Châteaux des Ribeauvillé, który jest bardzo przyjemną (i nietrudną) trasa na piesze wędrówki. Jeśli macie na nią ochotę, kliknijcie na LINK.

My przeszliśmy w tamten dzień jedynie część całej trasy, między miasteczkiem a zamkiem Château de Saint-Ulrich. Na drodze spotykaliśmy zarówno rodziny z dziećmi jak i osoby starsze (ale z niezłą kondycją mimo wszystko). Nie jestem ekspertką w ocenie trudności szlaków do wędrówek, ale ten wydaje się optymalny dla każdego. A w nagrodę było piknikowanie w ruinach starej komnaty zamku, z widokiem dolinę, winnice i Wogezy. Bezcenne!

Zwiedzamy alzackie Ribeauvillé

Zwiedzamy alzackie Ribeauvillé

Zwiedzamy alzackie Ribeauvillé

Zwiedzamy alzackie Ribeauvillé

Zwiedzamy alzackie Ribeauvillé

Zwiedzamy alzackie Ribeauvillé

 

Jak Wam się podoba?


 Podobało Ci się na blogu? Pozostańmy w kontakcie!
Polub fanpage na FB lub profil na Bloglovin.


By | 2017-05-12T16:01:01+00:00 Lipiec 23rd, 2015|zwiedzanie|22 komentarze
  • Piękne zdjęcia. Chętnie bym zwiedziła taką okolicę ;)

    • Alzacja jest bardzo piękna! Bardzo polecam taką wycieczkę choćby na kilka dni :)

  • Valmis Asia

    Chętnie bym wzięła udział w takiej średniowiecznej imprezie. A jakie ładne zdjęcia, widoki zachęcają do odwiedzenia miasta.

    • Zachęcają, zachęcają :) Ale z praktycznych uwag, to na wyjazd w te strony warto mieć (albo wypożyczyć) samochód. Dojazd do mniejszych miejscowości miejskimi – lub regionalnymi – środkami komunikacji nie zawsze jest najprostszy (a czasem po prostu go nie ma..)

      • Valmis Asia

        dzieki

  • Piekne zdjecia!

  • Wspaniale! Po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że Francja jest tym państwem, które koniecznie chcę odwiedzić i zwiedzić :)

  • Pięknie tam, widziałam podobne widoki na blogu naszej założycielki klubu :). Jestem oczarowana tym miejscem :)

    • A tak, Magda była kiedyś w Alzacji. Widzialam u niej zdjęcia z Colmar chyba :)

  • Hej Iza! Ja za sprawą mojego chłopaka, który bardzo, ale to bardzo interesuje się historią, polubiłam średniowiecze, tak samo jak starożytność i epokę nowoczesną :P trochę z musu, no ale… czego się nie robi dla miłości.. na naszych ostatnich wakacjach przez 3 h zwiedzaliśmy ruiny miasta grecko-rzymskiego (dla mnie by wystarczyła 1 h). Na każdym naszym wyjeździe “dotykamy” czegoś średniowiecznego. Ale bardzo lubimy też wycieczki piesze (tak bardzo, że nawet tej wiosny kupiliśmy specjalne buty, wspinamy się na poziom pro!), sądzę, że mojemu chłopakowi bardzo by się spodobało w Alzacji, a wiem, że jeszcze nie był :D Jakie jest w miarę duże lotnisko tam, żeby polecieć na parę dni?

    PS. A do diabła z tą nazwą Twojego ulubionego miasta :D Przeczytałam ją trzy minuty temu i już nie pamiętam :D

    • Ale masz super, że Twój chłopak zna się na historii! Bardzo podziwiam ludzi, którzy potrafią tak “z rękawa” wyciągać daty, nazwiska i fakty i ogromnie lubię z nimi zwiedzać ;) Widzę, że Ribeauvillé wpasowuje się nieźle w Wasz profil turystyczny – historia + piesze wycieczki. Ekstra! W Alzacji jest w ogóle dużo tras dla piechurów a ruin średniowiecznych zamków jest ponad 150, więc powinno się Wam podobać ;) Co do lotniska – pisałam o nim tutaj https://mojaalzacja.pl/euroairport/. Poza tym jest jeszcze w Strasbourgu, ale nie ma dużo połączeń, więc lepiej sprawdzać Bazyleę.
      ps. hehe, mnie też na początku nie wchodziła do głowy ;)

      • Oj z rękawa, rękawa, aż czasami mnie to męczy ;)
        Super, będę patrzeć na bilety.. z mojego miasta (Zaragoza, Hiszpania) nie ma co prawda połączeń, ale już się przyzwyczailiśmy, to nasze lotnisko nie jest zbyt wysokich lotów (nomen omen) i lata z niego raptem kilka samolotów dziennie ;P trzeba jechać do Barcelony czy też Madrytu lub ewentualnie podczas powrotu z Polski zatrzymać się w Alzacji :)

        • Bazylea wielkością też nie powala, ale może znajdziecie jakieś ciekawe połączenie :) Ewentualnie zawsze można polecieć do Paryża (centrum świata ;) ) i stamtąd do Alzacji pociągiem. Ale ta opcja nie należy do najtańszych.

          • Jeśli kosztuje tyle, co jechać pociągiem z Paryża do Brukseli to ja dziękuję (zapłaciliśmy ostatnio 100 euro /osobę O_O) Popaczy się :)))

  • Uwielbiam Alzację! Zanim jeszcze się poznałyśmy, już uwielbiałam jej wina ;)
    Z resztą w czasie Bożego Narodzenia w Strasbourgu miałam okazję pierwszy raz spróbować grzanego BIAŁEGO wina z anyżem. Chętnie bym jeszcze wróciła :)

    • Dla mnie też białe wino było odkryciem. Teraz właściwie nie piję innego ;) Z anyżem jeszcze nie próbowałam, muszę koniecznie spróbować w tym roku!

  • Przepiękne zdjęcia, można zakochać się w tej okolicy tylko na nie patrząc <3 Jako miłośniczka historii i orędowniczka odczarowywania złej sławy średniowiecza, jestem oficjalnie zachwycona Ribeauvillé! ;) No i ta ceramika, po prostu boska!

    • Czyli mój cel został osiągnięty ;) Baaaardzo się cieszę, średniowiecze należy odczarować, a wiedzę o Alzacji krzewić! :) ps. Ceramika jest super i gdyby nie to, że tu mieszkam, to pewnie od razu nakupiłabym jej na tony. A tak, zawsze sobie powtarzam, że są rzeczy ważniejsze i na miski i kubki przyjdzie jeszcze czas, bo przecież są w zasięgu ręki ;)

  • Pani od Emocji

    Jak coś ma dopisek “średniowiecze” to od razu mnie zachęca! Piękne, malownicze miasteczko i jeszcze piekniejsze ruiny zamku. Jednym z moich marzeń jest jechać do Carcassone… kiedys to marzenie zrealizuję ;)

    • Carcassonne to w ogóle inna klasa i alzackie zamki to ewentualnie wersja mini ;) We Francji jest co zwiedzać!