Super, że trafiłeś do mnie na stronę!

Być może znasz już moją przydługą historię. Mignęło Ci już, że bloguję od siedmiu lat, napisałam przewodniki po Alzacji, stworzyłam językowo-kulturowy kurs online. Ale… dla kogo ja to wszystko robię?

Po siedmiu latach blogowania wiem, że większość osób, które do mnie trafiają, odnajduje się w przynajmniej jednym z trzech poniższych scenariuszy. Sprawdź, który filmowy kadr pasuje do ciebie najbardziej.

Cztery migawki

  • 1. Amelia - Kochasz Francję i myśl o niej wraca do Ciebie jak bumerang. Czytasz blogi emigrantek, wyłapujesz ciekawostki o codziennym życiu, marzysz o francuskich podróżach. Zdarza Ci się fantazjować, że mieszkasz przy Montmartre i rano kupujesz ciepłą bagietkę idąc pod rękę z przystojnym Francuzem / za rękę z czarującą Francuzką (niepotrzebne skreślić).
  • 2. O północy w Alzacji - Znajomy rzuca przelotem, że podobno Alzacja to jeden z najpiękniejszych regionów Francji. Zaczynasz drążyć i okazuje się, że kolorowe domy, winnice te wszystkie maleńkie miasteczka rzeczywiście Cię wołają (o takie – 0:15 – 0:35). Rośnie w Tobie chęć podróży i zobaczenia tego wszystkiego na własne oczy.
  • 3. Jeszcze dalej niż północ - Emigracja we Francji staje się coraz bardziej realna. Firma Twoja lub męża zaproponowała niezłe stanowisko w Lille, a to wiąże się dla Was z wielkimi zmianami. Przeczesujesz Internet w poszukiwaniu odpowiedzi na bardzo konkretne tematy. Na stoliku nocnym lądują też zeszyty z liceum – w ferworze działań planujesz odświeżyć francuski, którego nie ruszałaś od wielu lat.

Albo druga wersja.

Kilka – albo kilkanaście – miesięcy później. Stres związany z przeprowadzką na szczęście masz już za sobą. Zaczynasz przyzwyczajać się do nowego francuskiego życia. „Teraz powinno być już z górki.”, myślisz. Masz jednak wrażenie, że nie korzystasz z Francji, z jej kultury i ze wszystkiego z czym ten kraj kojarzył Ci się przed wyjazdem. Dopadła Cię raczej zwykła proza życia i problemy z porozumieniem się z Francuzami w codziennych sytuacjach. Masz dość, że aby pójść z córką do lekarza musisz najpierw obdzwonić polskich znajomych, aby ktoś wybrał się z Tobą jako tłumacz. Zamiast przeżywać fascynujące Aventures culinaires de Sarah Wiener, twoja codzienność częściej przypomina urywki z Między słowami.

Do którego kadru Ci najbliżej? Odnajdujesz się w którymś?

Zanim osiadłam na stałe we Francji, przeszłam w międzyczasie przez każdy z tych etapów. Zaczęło się od pierwszej migawki – Amelii, 20 lat temu. Przeszłam przez te wszystkie scenariusze. Dzięki temu mogę Ci pomóc.

Iza na francuskiej uliczce
Iza w kawiarni na uliczce
Iza uśmiechnięta w piekarni

Migawki z przyszłości

A teraz wyobraź sobie, że poznajesz Francję od kulis, z kimś kto tam mieszka i świetnie zna realia. Dobrze zgadujesz – c’est moi.

Wybierz scenariusz poniżej, który najbardziej ci pasuje i zabierzmy się razem za jego realizację. Niech się kręci!

Scenariusz nr 1 – kochasz Francję platonicznie i z daleka, za to bardzo gorrrrąco

Na moim blogu pokazuję i tłumaczę Francję od kulis. Czeka tam na Ciebie ponad 300 artykułów o Francji, francuskim życiu oraz zwiedzaniu Alzacji.

Scenariusz nr 2 – zwiedzasz bajkową Alzację

Pokażę Ci to, co we Francji kocham najbardziej – Alzację. Wyobraź sobie, że jedziesz tam z doskonałym planem. Nie kluczysz, nie błądzisz w ciemno, ale udajesz się bezpośrednio do najpiękniejszych miejsc. Jesz w sprawdzonych restauracjach i wiesz co zamówić z alzackiego menu, aby Ci smakowało. Oglądasz najbardziej bajkowe z bajkowych miasteczek i zdjęcia robisz takie, że wszystkim znajomym na fejsie oko bieleje z wrażenia.

Napisałam serię przewodników po Alzacji. Możesz zwiedzać ją latem, zimą albo z dziećmi. Zobacz, co mówią o nich ci, którzy je kupili.

Scenariusz nr 3 – wyjeżdżasz do Francji na krócej lub dłużej i na luzie gadasz z Francuzami
Wyobraź sobie, że językowo przygotowujesz się do emigracji, ale przy okazji poznajesz też zaplecze kulturowe. Już nic Cię nie zaskoczy. Dogadasz się u lekarza, w sklepie i na dworcu.
Mieszkasz już we Francji? Wyobraź sobie, że krok po kroku coraz lepiej dogadujesz się z Francuzami. Wstyd rozpuszcza się jak zimowy sopel w marcowym słońcu. Ej, powoli przełamujesz się i rozmawiasz z Francuzami po francusku! A do tego wreszcie rozumiesz, co do Ciebie mówią.
Spokojnie, pomogę Ci poczuć się we Francji jak w domu.

Językowo-kulturowy kurs Bonjour La France do nauki francuskiego słownictwa dnia codziennego poprowadzi Cię za rękę.
A w fejsbukowej grupie Emigranci emigrantom: Francja, którą prowadzę znajdziesz na co dzień grupę wsparcia. Polecam, fantastyczni ludzie!

Iza z kubkiem patrząca znad komputera

Kocham Francję i dobrze mi się tu żyje

Ale nie zawsze tak było. Na początku emigracji wiele rzeczy mnie drażniło. Nie zawsze rozumiałam też, co mówią do mnie Francuzi. A mówią z prędkością karabinu maszynowego i używają słów, których nie uczono mnie na lekcjach w szkole.
Masz ochotę na kawałek mojej historii? Jest tu i długie wzdychanie do Francji, nagłe zwroty akcji, spełnienie marzeń i ich słodko-gorzki smak. Górki i dołki. Jak w życiu. I jak w niezłym scenariuszu filmowym.

Jeśli chcesz mnie lepiej poznać, zapraszam na moją historię.