Za co kocham Francję?

W wieloletnim związku przychodzą momenty, kiedy przyziemna rzeczywistość wygrywa z romantycznym uniesieniem. Niepozmywane naczynia zaczynają drażnić tak bardzo, że patrzenie sobie czule w oczy przestaje być najważniejszą rzeczą na świecie.  Podobnie jest z miłością do kraju, w którym mieszka się z wyboru. Polskę porównałabym do rodzica, którego się nie wybiera. A Francję, do miłości, którą wybrałam na całe życie. Za co kocham Francję?