Upalny spacer w winnicy

Urlop jeszcze przed nami. Mamy w planach odległy kierunek, gdzie dużo jest górzystych terenów, dlatego kupiłam pewnego dnia swoje pierwsze buty treckingowe. Aby je trochę rozchodzić, wybraliśmy się następnego dnia na dłuższy spacer. Już od dawna miałam upatrzoną trasę. Wokół Eguisheim (jeszcze opowiem kiedyś na blogu o tym malowniczym miasteczku) jest kilka wytyczonych szlaków na piesze wędrówki przez winnice. Wybraliśmy się drogą „Sentier Viticole d’Eguisheim”.

Sentier Viticole d'EguisheimDSC07122 a_edited-1Sentier Viticole d'EguisheimSentier Viticole d'Eguisheim

Spacerujemy
To jest miejsce, gdzie odpoczynek jest pojęciem pełnym. Dookoła żywej duszy, cisza, spokój i zielone morze winnic. W oddali rysuje się zamek na wzniesieniu, jeden z wielu w okolicy. Słońce mocno grzeje, błękitne niebo, prawie nie czuć wiatru. Przystajemy co jakiś czas, aby z drewnianych tablic stojących przy drodze dowiedzieć się, czym charakteryzują się poszczególne szczepy win, z jakich etapów składa się proces winifikacji oraz jaki jest podział prac winiarskich w ciągu roku.

Siadamy na ławce pod śliwą. Mamy stąd widok na Eguisheim i kilka innych wiosek skupionych wokół winogronowych pól. Próbujemy niedojrzałych śliwek, które ledwo zaczęły nabierać fioletowej barwy. Robaczywe! Koniec przerwy, idziemy dalej.

Droga jest świetnie oznaczona. To dobrze, bo co jakiś czas krzyżują się ścieżki rowerowe z pieszymi oraz typowo turystycznymi. Prowadzi nas uśmiechnięty pan w stroju z dawnej epoki uprzejmie wskazując ręką to skręt w lewo, to w prawo. Nadjeżdżając z przeciwnego kierunku mija nas dwóch turystów na dwukołowych pojazdach elektrycznych. Ścieżka jest trochę pod górkę, więc oszczędzają sobie dużo trudu w taki upał. Słyszymy też traktor, to winiarze, dla których sobota w sezonie jest kolejnym dniem pracy. Potem znowu zapada cisza. Razem z winnymi krzewami prażymy się w słońcu. Na rozstaju dróg mijamy krzyż, który ma chronić winorośle przed złą pogodą i nieszczęściem.

Sentier Viticole d'EguisheimSentier Viticole d'EguisheimSentier Viticole d'EguisheimSentier Viticole d'EguisheimSentier Viticole d'EguisheimSentier Viticole d'Eguisheim

Uczymy się o winach
Bardzo przyjemne było odkrywanie szlaku i jednocześnie poznawanie winnych szczepów, które są tu uprawiane. Cały przegląd, prawie wszystkie główne gatunki winorośli, których można posmakować w Alzacji.
Czego się dowiedzieliśmy?

Sylvaner pochodzi z Austrii, a w regionie zakorzenił się około 200 lat temu. Dojrzewa późno i daje wytrawne wino o cytrusowej nucie, które najlepiej smakuje z potrawami z kiszonej kapusty oraz owocami morza.

Riesling to król alzackich win. Jego uprawa stanowi niemal jedną czwartą alzackiej produkcji. Bogaty w smaku dzięki długiemu dojrzewaniu, oferuje bogaty bukiet smaków od łagodnych, nasyconych, owocowo-kwiatowych po wytrawne, pozbawione słodyczy, męskie nuty ziemi i krzemienia.

Muscat, z którego powstaje białe i różowe wino zachwyca smakiem świeżych winogron i najlepiej czuje się jako towarzysz przystawek ze szparagów.

Pinot Gris i Pinot Blanc. Pierwsze to jedyne ciemne grona w tej winnicy. Są winogronami wcześnie dojrzewającymi, które kochają słońce i komponują się z białymi mięsami, fois-gras oraz rybami. Biały Pinot daje po zmieszaniu z innym gatunkiem, Auxerrois, wino znane jako Pinot-Blanc. Takie dwa w jednym, albo papużki nierozłączki. Do jakich potraw je podawać? „Aucun plat ne saurait lui résister” (żadna potrawa mu się nie oprze) – to część opisu z drewnianej tablicy. Od razu miałoby się ochotę spróbować..

Gewurztraminer, najsławniejsze wino Alzacji. Swoje korzenie ma na włoskim Tyrolu, a popularność zawdzięcza niewiarygodnie bogatemu bukietowi smaku i zapachu.

Sentier Viticole d'EguisheimSentier Viticole d'EguisheimSentier Viticole d'EguisheimSentier Viticole d'EguisheimSentier Viticole d'Eguisheim

Zbliżamy się do końca trasy. To jedna z krótszych, które można tu znaleźć, jedynie na półtorej godziny. Jeszcze rzut oka na tablicę tłumaczącą charakterystykę trzech apelacji alzackich win i jesteśmy przy samochodzie. Bogatsi o niezapomniane widoki, opalone ramiona i nowy kawałek wiedzy (a ja do tego, o lekko wypróbowane buty – wygląda na to, że nie będą uwierać).

By |2017-05-12T16:01:43+00:00Lipiec 29th, 2014|kuchnia, zwiedzanie|7 komentarzy

Kategorie

 

Koszyk

 

 

Newsletter

Zapisz się i odbierz rozdział zimowego przewodnika za darmo!