Kupiłam kalendarz na ścianę. Zwyczajna sprawa. Jak dla kogo.

Kalendarz kupiłam, żeby przez cały 2015ty oglądać rysunki Hansi’ego. To artysta duszą i ciałem związany z Alzacją. Zaangażowany. Awanturnik. Prawdopodobnie po prawej stronie klatki piersiowej bił mu wielki alzacki precel zamiast serca.

Hansi

Hansi

Duch niespokojny
Prowokator. Kariera rysownika, autora  pocztówek i licznych akwareli w kolorach białym niebieskim i czerwonym zapowiadała się dość niewinnie. Pozory. W epoce, gdy Alzacja należała do Niemiec (między 1871 a 1919) należało być znacznie bardziej poprawnym politycznie. Hansi natomiast rysował swój region w narodowych barwach. Pisał też o nim książki i sam je ilustrował. Podsycał frankofilskie nastroje. Podśmiewał się niebezpiecznie. Stopniowo wzbudzał coraz większą niechęć niemieckich rządców. Trafił w końcu do więzienia i długo miał na pieńku z policją polityczną.

Patriota. Pierwsza wojna światowa wybuchła, gdy miał 41 lat. Sam zgłosił się do francuskiej armii na ochotnika. Poryw serca dojrzałego, ukształtowanego, nie żaden zryw emocji nastolatka. Służył Francji z pełnym przekonaniem. I tak samo stanowczo bronił Alzacji frankofilskiej przed wpływami niemieckimi.

HansiHansi

Duch Hansi’ego
Sielskie widoczki alzackiej wsi, dziewczynki w czarnych czepkach z wielką kokardą na głowie. Lekko wyblakłe kolory, zwycięska flaga francuska to tu, to tam. Bociany w gniazdach na dachach chat. Wysyłam takie pocztówki do znajomych od czasu do czasu.

Trudno powiedzieć o Alzacji, że jest krystalicznie francuska, niemieckich wpływów nie trzeba daleko szukać. Hansi przegrał swoją walkę w tym sensie. A jednak. Wygrał ją, bo cały region jest jakby owinięty jego szkicami, sposobem, w jaki Oncle Hansi Alzację widział. Nie ma artysty, który byłby bardziej uhonorowany, którego byłoby w regionie więcej niż Jean-Jacques Waltz’a.

HansiHansiHansi

Przydatne info
Muzeum Hansi’ego znajduje się w Riquewihr – 16 Rue Gén de Gaulle, 68340 Riquewihr