Dla przypomnienia: aby wygrać jeden z trzech egzemplarzy książki do francuskiego “Francuski w tłumaczeniach” należało odpowiedzieć na pytanie Dlaczego zależy Ci na nagrodzie? Dlaczego warto sięgnąć po książkę, napisałam Wam w recenzji. Z Waszej strony natomiast dostałam 30 odpowiedzi konkursowych! Opowiedzieliście o swoich zamiłowaniach, historiach z życia, marzeniach i planach. Ogromnie się cieszę, że mogłam Was dzięki temu bliżej poznać. Z wyborem zwycięzców miałam spory dylemat i najchętniej przyznałabym nagrodę każdemu z Was. Reguły konkursu kazały mi jednak wyłonić tylko trzech zwycięzców, dla pozostałych jednak mam dobrą wiadomość. Wydawnictwo Preston Publishing postanowiło udzielić Czytelnikom bloga 25% rabatu na zakup książek. Szczegóły znajdziecie poniżej.
My natomiast przechodzimy do ogłoszenia wyników:

Rozwiązanie konkursu z “Francuski w tłumaczeniach”

Książki wędrują do:

Aleksandry Dąbrowskiej (druga część podręcznika) za wiersz.

Jest taki język wśród wszystkich innych na świecie,
który brzmi tak wyjątkowo, jak bryza morska w lecie.
Uwielbiam słuchać jego dźwięki,
pięknie brzmią wtedy słowa każdej piosenki.
Zakochałam się w nim od pierwszego usłyszenia,
jednak do dzisiaj z jego gramatyką próbuję dojść do porozumienia.
Do nauki mam poważną motywację,
wymarzyłam sobie, że co roku będę zwiedzać Francję.
Uczę się więc słówek, zapisuję je w każdej wolnej chwili,
a kiedy mam wolne, wtedy francuska piosenki mi czas umili.
Staram się też chodzić na francuskojęzyczne filmy do kina,
tak się miłość do kultury tego kraju zaczyna.
W szkole nie opuszczam lekcji języka,
I choć czasem mi się noga w jakimś zadaniu na sprawdzanie potyka,
nie przejmuję się przeszkodą, która mnie spotyka.
Do nauki trzeba mieć nie tylko chęć, ale i cierpliwość prawdziwą,
wtedy efekty każdego zadziwią!
Magia francuskiego zaklęta jest w moim sercu na zawsze,
może kiedyś będę mieć po francusku sny jak zasnę…

Darii (Daria, napisz mi, która część podręcznika Cię interesuje). Mam nadzieję, że książka pomoże Ci w codziennych zmaganiach na francuskiej ziemi.

Dlaczego zależy mi na nagrodzie?
odpowiedź prosta… bo uczę się francuskiego…
bo chcę poszerzać swoją wiedzę..
bo zdaję sobie sprawę ze mój poziom gramatyki jest kiepski ..
więc chcę go poprawić..
co mnie motywuje…
napiszę szczerze… mieszkam od jakiegoś czasu we Francji..
chcę się uczyć z dwóch powodów :
pierwszy to chcę mówić poprawnie dla samej siebie.. dla samej satysfakcji..
a nie ciągle przepraszać ze mówię niepoprawnie…
wiem ze muszę coś z tym zrobić..
po drugie wśród moich znajomych mam kogoś Komu chcę pokazać .. udowodnić.. ze mogę
dobrze mówić i pisać po francusku… że mogę mówić i pisać poprawnie gramatycznie…
bo ta osoba cały mój pobyt uważała ze jest lepsza ode mnie.. a ja wcale nie czuję się gorsza
od niej…
jeśli chodzi o Francję… to pokochałam ją od czasu kiedy zaczęłam się dogadywać…
kiedy zaczęłam rozumieć Francuzów…
lubię francuskie wioski… lubię ten inny świat… te wąskie uliczki… wioski malownicze…
uwielbiam z moim mężem iść na spacer uliczkami małych wiosek i pić kawę w przydrożnej
kawiarence…
czy będę kiedykolwiek myślała po francusku tego nie wiem…
ale wiem ze jeśli będę mówiła dobrze… jeśli będę pisała poprawnie to ułatwi mi to życie..
i będzie sprawiało przyjemność…
lubię rozmawiać z francuzami ..
szczególnie sprawia mi radość rozmawianie ze starszymi osobami…
one mają inne podejście do życia…
one nie dają mi poczucia gorszej,… śmieją się i z radością mnie poprawiają :)
może właśnie to tylko albo aż tyle sprawia ze próbuję :)

pani Małgorzaty Mika (pani Małgorzato, poproszę o informację, która część książki Panią interesuje) za niekończącą się fascynację oraz wytrwałe dążenie w spełnianiu swoich marzeń.

Moje przywiązanie do języka francuskiego trwa już wiele lat. Serce bije mi szybciej gdy usłyszę gdzieś te dźwięki i melodię ! To uzależnienie..zupełnie bezinteresowne. Z racji wieku raczej nie zmienię już pracy ani miejsca zamieszkania… Od czasu liceum zafascynowałam się tym językiem. Podobały mi się zawsze piosenki francuskie. Zamarzyłam sobie by nauczyć się czytać i po latach widzę, że sporo rozumiem.W internecie znajduję mnóstwo okazji by uczyć się. Teraz wystarczy chcieć… Ja chcę… Codziennie czytam i słucham! Codziennie robię kilka fiszek. Cieszę się nowymi idiomami. Przypominam sobie w tej chwili moje panie nauczycielki od francuskiego – myślę, że niestety moi rówieśnicy byli oporni. Należałam do wyjątków, którzy czekali na te lekcje. A dziś.. Uczęszczam już 6 rok na kurs. To sama przyjemność ! Inna świadomość, nie tylko językowa. Grupa dorosłych, których łączy wspólna pasja do nauki języka. Przesympatyczna pani Lidia, która mimo swojej delikatności i kultury osobistej nie pozwala nam mówić ani słowa po polsku. Mówić, opowiadać, dialogować to nasz cel. To trudne, ale cieszymy się tymi spotkaniami. Syna też zaraziłam tą chorobą i cieszę się , że też już mówi i rozumie ten piękny język. Fajnie jest zamienić tu w Polsce parę słów ze spotkanymi przypadkowo Francuzami. Byliśmy z synem w Paryżu, ale ciągle myślę o kolejnej wycieczce. Tyle jest tam ciekawych miejsc. Marzę by syn mówił i czytał po francusku, by poznał ten kraj. By poruszał się po Europie i świecie swobodnie. Książkę – nagrodę przeznaczyłabym dla Niego. Pozdrawiam wszystkich miłośników języka francuskiego !

Wielkie gratulacje dla Zwycięzców!

Jednocześnie, pozdrawiam bardzo serdecznie:

Panią Krystynę, która wydała córkę za Francuza i sama wygłosiła na jej ślubie przemowę po francusku. Gratulacje za odwagę (chodzi o przemowę, nie o wydanie córki za mąż ;) )!

Kingę Annę. Zdanie „francuski brzmi jak płatek róży na którym odbijają się promienie wschodzącego słońca” wpisałam do mojego notatnika i będę je sobie czytać za każdym razem, jak mnie ten język zdenerwuję (a zdarza się). Powodzenia na DELFie!

Julię, która marzy o przejechaniu Francji wszerz i wzdłuż. Też mi się to marzy! Trzymam kciuki!

Francuski w tłumaczeniach

Ju, dla której Francja była scenerią różnych zwrotów akcji w jej życiu, a obecny etap wygląda na początek długiej i dobrej znajomości z Paryżem. Życzę Ci samych happy endów i zwycięstwa z codziennym językiem Paryżan.

Patrycję, która wytrwale poznaje Francję „od kuchni” jeżdżąc do pracy sezonowej, zwiedzając jako turystka i ucząc się języka na kursach. Takie doświadczenia na pewno wydadzą owoc!

Jagnę, która kibicuje swojej szesnastoletniej córce w nauce francuskiego. Kibicuję Kalinie razem z Tobą!

Justynę, która porównuje francuski do sztuki i zachwyca się jego dźwiękiem. Bardzo pięknie to ujęłaś.

Annę, która chce wejść w skórę Francuza. To wszystko jest w zasięgu ręki. Uda się!

Agatę, która żyje bardzo międzynarodowo i międzyjęzykowo. Powodzenia w poznawaniu Francji i francuskiego. Pierwsze kroki są najtrudniejsze, potem idzie już z górki.

Paulinę, którą Francja pochłania coraz bardziej. Zwiedzanie palcem na mapie oraz podróże w realu dzieli tylko jeden krok!

Bogumiłę, która ma dryg do języków. Kraina marzeń leży naprawdę niedaleko :)

Oliwię, która aktualnie przebywa w Bretanii. Udanego i bogatego w doświadczenia poznawania Francji!

Marzenę, która w zimowe wieczory planuje mocno przycisnąć naukę języka. Życzę Ci powodzenia oraz długich i ciepłych wieczorów  z francuskim.

Charmante, którą dziwnie ciągnęło do francuskiego, a okazało się później, że w jej żyłach płynie francuska krew. Charmante pyta, jakie są sposoby na wzmocnienie pamięci krótkotrwałej. Macie jakieś pomysły?

Monikę, szczęśliwie zakochaną i zaręczoną z Francuzem. Wielkie gratulacje i powodzenia w zdobywaniu Francji!

Beatę, którą również od zawsze ciągnęło do Francji (ale dużo osób się do tego przyznaje!). Wytrwale się uczy i zdążyła zebrać już pierwsze doświadczenie jako tłumaczka. Gratsy i powodzenia w dalszej pracy nad francuskim!

Języki, kultura, świat, która zakochała się w języku francuskim. Mocno Ci życzę wspomnień z kawiarenką z widokiem na Wieżę Eiffla!

Będędziennikarkę, która ma zacięcie do nauki francuskiego. Tak trzymaj!

Marlenę, której Wszechświat daje francuskie znaki. Trzymam kciuki za Twoje szczęśliwe życie u boku Twojego Francuza!

Kasię, której marzy się romanistyka. Mnie też się marzyła, ale do Francji dostałam się zupełnie inną drogą ;) Spełnienia marzeń, Kasia!

Agnieszkę, która zmaga się z francuskim mieszkając we Francji. Nie jest łatwo, ale na pewno dasz radę!

Czajmę, która mieszka w Belgii i potrzebuje podszkolić swój francuski (bo jednak język uczony w szkole to jedno, a ten codzienny w danym kraju to inna historia). Powodzenia!

Katarzynę, która chce wrócić do francuskiego po dłuższej przerwie. Bardzo dobra decyzja! Odkrywanie Francji, gdy się zna język jest znaaaaacznie przyjemniejsze.

Albina, który już nie raz zaskoczył mnie swoim poważnym podejściem do nauki francuskiego. Chapeau bas!

Agnieszkę, której język spodobał się dopiero, kiedy przyjechała do Paryża. Z tym, że nauka języka obcego to wchodzenie w całkiem nowy świat, zgadzam się w stu procentach. I tego Ci życzę – francuskiego w jednym palcu i Kanady, o której marzysz!

Natalię, która planuje dołączyć do męża we Francji. Świetnie, że chcesz się poduczyć francuskiego, na pewno bardzo Ci się przyda.

Katarzynę, której motywacją do nauki francuskiego również jest mężczyzna w jej życiu. Trzymam kciuki za język i miłość!

Rabat na zakupy książkowe na deser

W związku z dużym zainteresowaniem nagrodą oraz Waszą imponującą motywacją do nauki francuskiego wydawnictwo Preston Publishing postanowiło ułatwić Wam, Czytelnikom bloga, zakup podręcznika “Francuski w tłumaczeniach” (Dlaczego warto go mieć, piszę w recenzji, którą znajdziecie TUTAJ). Kupując go przez przez stronę internetową www.PrestonPublishing.pl wpiszcie kod rabatowy LOVE25FR, a uzyskacie 25% rabatu. Promocja trwa do końca listopada 2015.

Francuski w tłumaczeniach

***

Konkursowa jesień jeszcze się nie skończyła, les amis, i już niedługo na blogu pojawią się kolejne niespodzianki! Bądźcie czujni :)


Masz ochotę na więcej? Dołącz!
Love for France ma fanpage na FB, profil na Bloglovin oraz klasę językową na Quizlet.


Przeczytaj więcej na podobny temat: