“Chwała mojego ojca”, najlepsza książka o Prowansji

Dla kogo jest “Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki.” czyli dwie pierwsze części “Wspomnień z dzieciństwa” Marcela Pagnola? Dla miłośników Francji, dla wielbicieli Prowansji, dla amatorów dobrej literatury i pięknego języka, a wreszcie dla entuzjastów rytmu slow i bacznego przyglądania się światu, gdyż bujne opisy zdecydowanie przeważają tu nad wartką akcją.

Tydzień Książki organizowany przez blogerów kulturowo-językowych postanowiłam zamknąć recenzją jednej z moich ulubionych francuskich książek. To zresztą jedna z ulubionych lektur samych Francuzów, jak wyłonił jeden z plebiscytów w ostatnich latach.

Wspomnienia dawnych dni, zabawnie i całkiem poważnie

“Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki” * to ciepła i pełna humoru opowieść autobiograficzna jednego z najbardziej znanych francuskich pisarzy oraz filmowych realizatorów XX wieku. Marcel Pagnol otwiera nam drzwi do epoki swojego dzieciństwa.

Poznajemy świat 9-letniego chłopca, jego przygody, marzenia i przemyślenia. Nie jest to jednak literatura dziecięca, choć i najmłodsi spokojnie mogą czytać książki Pagnola. Na kartkach powieści w dużej ilości znajdziecie przenikliwość obserwacji, autentyczność opisywanego świata (nie jest to bynajmniej uproszczona czy infantylna wersja rzeczywistości) i – często cięte – poczucie humoru.

Trudno nie dostrzec w którymś momencie podobieństw do przygód Mikołajka René Goscinny’ego (recenzję znajdziecie na blogu klikając TUTAJ). Wrażenie potęgują rysunki Sempé’go. Bezbłędny wybór!

Dziecięce wybryki i beztroskie dzieciństwo

Dziewięcioletni Marcel razem ze swoją rodziną wyjeżdża na wakacje na prowansalską wieś w okolicach rodzimej Marsylii. Będziemy mu towarzyszyć w trakcie przygotowań do wyjazdu, gdy razem z Józefem, swoim ojcem odwiedza handlarza antykami, by nabyć – wątpliwej jakości – wyposażenie do letniego domku.

Zabawy i psoty małych chłopców (Marcel ma młodszego brata, Pawła, który dzielnie dotrzymuje mu kroku w łapaniu motyli, więzieniu cykad i wrzucaniu modliszek do mrówczych kopców) będą dekoracją do odkrywania wzgórz i oliwkowych lasów Prowansji. Tak samo jak pierwsze polowanie razem z ojcem oraz wujem Juliuszem, wielka chłopięca przyjaźń z miejscowym chłopakiem oraz planowanie ucieczki przed zbliżającym się początkiem roku i powrotem do domu.

“Nasze zabawy zaczęły się od polowania na cykady, które grały, ssąc sok migdałowców. Pierwsze nam uciekały, ale wkrótce nabraliśmy takiej zręczności, że wracaliśmy do domu otoczeni dźwiękami muzyki, bowiem przynosiliśmy całe tuziny cykad, które cykały dalej w naszych drgających kieszeniach. Łowiliśmy także motyle, sfinksy o dwóch ogonach i wielkich białych skrzydłach z niebieską bordiurą, które pozostawiały na moich palcach srebrny pył.”

Prowansja na wyciągnięcie ręki

We wszystkich wątkach mocno czuć, że to Prowansja jest głównym tematem tej książki. Zachwyt autora, jego wielka miłość do tego regionu przybliżają nas do niego na wyciągnięcie ręki. Czytając “Chwałę mojego ojca” po prostu nagle znajdujemy się tam, gdzie mały Marcel.

“ Piękna była ta prowansalska droga. Wiodła między dwoma rozgrzanymi od słońca kamiennymi murami, zza których pochylały się ku nam wielkie liście figowca, zarośla powojników i stuletnie oliwki. Bujny pas traw i jeżyn rozciągający się u stóp muru dowodził, że gorliwość dróżnika była ograniczona jeszcze bardziej niż droga.

Słyszałem śpiewające cykady, a na murze w kolorze miodu nieruchome jaszczurki z otwartymi paszczami piły słońce. Były to małe szare jaszczurki, o skórze połyskującej jak grafit. Paweł natychmiast rozpoczął polowanie, ale złapał tylko drgające ogony. Nasz ojciec wyjaśnił, że te czarujące bestyjki chętnie je porzucają, tak jak złodzieje, którzy uciekając, zostawiają marynarkę w rękach policji. Zresztą w ciągu kilku dni wyrośnie im nowy ogon, by mogły znowu umykać…”

Realia polityczne i społeczne Francji początku XXgo wieku oczami dziecka

Oprócz dwóch małych urwisów głównymi bohaterami książki jest również ich ojciec Józef, nauczyciel i zawzięty przeciwnik kościoła oraz wuj Juliusz, myśliwy i zapalony klerykał. To dzięki nim, ich wymianie zdań, kłótniom i przytykom możemy poznać z bliska dwa zwalczające się fronty społeczne Francji XXgo wieku.

“Wieczorem przy stole, pod lampą sztormową otoczoną muszkami, (…) przysłuchiwałem się rozmowie ojca i wujka. Rozmawiali dość często o polityce. Mój wuj czynił niezobowiązujące porównania między panem Fallières i królem Ludwikiem XIV. Ojciec odpowiadał, opisując kardynała w kształcie pytajnika, ponieważ król zamknął go w żelaznej klatce. Potem mówił o jakimś “Lagabèle”, który rujnował lud.

Innym razem wuj atakował ludzi, którzy nazywali się “randykałami”. Był pewien pan Comble, “randykał”, i trudno było wyrobić sobie o nim opinię. Mój ojciec twierdził, że ten randykał był wielkim, uczciwym człowiekiem, podczas gdy wuj nazywał go “najprzedniejszym łotrem” (…). Mówił, że ten Comble był przywódcą bandy złoczyńców, którzy nazywali się “wolnomułarzami”.

“Chwała mojego ojca” i “Zamek mojej matki”, gdzie można je dostać ?

We Francji obie części Wspomnień Pagnola ukazały się w 1957 roku, dwa pozostałe tomy, “Czas tajemnic” oraz “Czas miłości” pojawiły się kilka lat póżniej. W Polsce wszystkie (poza czwartą częścią) zostały wydane przez Wydawnictwo Esprit.

Niestety aktualnie nie są dostępna w sprzedaży (sprawdzałam zarówno na stronie wydawnictwa jak i na stronach kilku księgarni internetowych). Egzemplarz książki można zdobyć natomiast na Allegro, albo popytać w bibliotekach.

*Zostały wydane jako jedna książka, więc piszę o nich razem.

*

Dzisiejszy wpis powstał w ramach akcji blogerów kulturowo-językowych, „Tygodnia Książki”. 

Pozostałe wpisy to:

By | 2017-05-12T16:00:27+00:00 Marzec 6th, 2017|kultura i sztuka|4 komentarze