Wiosna przyszła do Guebwiller

Wy w metrze, w korkach, w kolejce do kina i do dentysty, czy po zakupy na obiad w Carrefourze czy innej Biedronce. W pracy za oknem drugi wieżowiec, w domu – głośna ulica. A ja Wam tu o bocianach, przebiśniegach, o tym, że do Alzacji wiosna przyszła już tydzień temu albo o sobotnim spacerze w winnicy w Guebwiller i panoramie na Wogezy. Tyle sielanki? Kto to zniesie?

wiosna winnice Alzacja Guebwiller

Bywają takie chwile, kiedy tęsknię za Warszawą mocniej niż zwykle. Przejechałabym się drugą nitką metra (znosiłam rozkopy w trakcie budowy, a omija mnie owoc tego trudu!), poszłabym na film do Muranowa, postałabym nawet w korkach na Domaniewskiej (sic!). No nic. Melancholia melancholią, a dla równowagi przypominam sobie, że koniec zimy kojarzył mi się do niedawna z wolno topniejącymi hałdami brudnego śniegu na rogach ulic. I za tym nie tęsknię nic a nic.

wiosna winnice Alzacja Guebwiller

Tydzień temu pojechaliśmy pospacerować po winnicy w Guebwiller, raptem 20 minut samochodem od Miluzy. Miasteczko leży na szlaku win Alzacji, w jego południowej części. O tej porze to jedynie pola nagich krzaków winorośli na zboczu wzniesienia. Mimo to, wiosenne ciepło i ścieżki spacerowe wyciągnęły na dwór wielu miejscowych i turystów.

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Winnica dopiero się budzi, a już zaostrzyła nam apetyt na weekendowe spacery. Tak to jest z tą wiosną w Alzacji :)

A jak u Was, les amis? Wiosna przyszła, czy jeszcze czekacie?
***

By |2017-05-12T16:01:20+00:00Marzec 17th, 2015|zwiedzanie|3 komentarze

Kategorie

 

Koszyk

 

 

Newsletter

Zapisz się i odbierz rozdział zimowego przewodnika za darmo!