Strona główna 2017-06-01T22:20:05+00:00
  • Alzacja w 10 słowach

Co emigracja zmieniła w moim życiu, czyli Alzacja w dziesięciu słowach

Maj 25th, 2018|3 komentarze

Od czasu do czasu bierze mnie na refleksje, podsumowania i dzielenie się przemyśleniami. Za kilka miesięcy “stuknie mi” pięć lat, od kiedy mieszkam we Francji i to jest dokładnie ten czas, kiedy po głowie snują mi się różne myśli związane z moim emigranckim życiem.  Trafia się właśnie wyjątkowa okazja, by się nimi z Wami podzielić, gdyż nasza grupa blogerów językowo-kulturowych obchodzi właśnie swój okrągły jubileusz. Niniejsza edycja akcji “W 80 blogów dookoła świata” jest pięćdziesiątą, jaką wspólnie organizujemy. Już pięćdziesiąty raz przygotowujemy dla Was tematyczne wpisy, które oprowadzają Was po niemal wszystkich zakątkach świata, będąc kopalnią wiedzy oraz językowych i kulturowych ciekawostek.

Emigracja zmieniła mnie samą

Gdy przyjmuje się integrację z Nowym Krajem jako naturalną kolej rzeczy życia na emigracji (a nie wszyscy tak to widzą), Nowy Kraj wnika do środka człowieka i go kształtuje. Na swoje podobieństwo, chciałoby się powiedzieć. Niezwykle ciekawa rozmowa. O francuskiej emigracji – to się akurat nie zmienia w cyklu Francuskie Historie Polek. Jednak jeszcze bardziej o wewnętrznej przemianie, stawaniu się, dojrzewaniu. Przemianie myślenia. Z ważnych wątków wymieniłabym również… Polskę. We Francuskich Historiach Polek zadaję niezmiennie te same pytania. Chcę nimi wyłuskać emigranckie doświadczenie, które może przydać się tym, którzy zastanawiają się nad przeprowadzką do Francji na dłużej. Każdy wywiad niesie nowe spojrzenie i mnóstwo praktycznych wskazówek. Na koniec, razem z

By | Listopad 10th, 2017|Categories: emigracja, francuska codzienność|Tags: , |3 komentarze

Kilka pomysłów na to jak przyjemnie spędzić jesień i mnóstwo powodów, za co można ją lubić

Znowu zaczęła się pora roku, kiedy przynajmniej raz dziennie ktoś narzeka na koniec lata, deszcz, zimno i … jesień generalnie. Ja, trochę na przekór, głośno wyrażam swoją radość właśnie z tych samych powodów. Po prostu lubię jesień. Mimo chłodu, chorób, które się wtedy przyplątują, zmroku. Lubię i już. Lubię jesień z wielu powodów. Mam też kilka pomysłów na to, jak sobie ją uprzyjemnić.

By | Listopad 5th, 2017|Categories: francuska codzienność|Tags: |2 komentarze

Słowa, które nie powinny paść

#metoo #francuskacodzienność #kobietanaemigracji #emigracja #kobieta Czerwiec 2016. Ja – asystentka handlowa w sporej firmie produkującej maszyny tekstylne. Ona – szefowa sekretariatu handlowego, moja bezpośrednia przełożona. Poranek w pracy. Dzień jak co dzień. Poranny briefing z szefową. Dzień jak co dzień. Ale nie. Dzień jednak trochę inny.

By | Listopad 4th, 2017|Categories: francuska codzienność|Tags: , , |3 komentarze

Francja zawsze była krajem moich marzeń

W zasadzie mogłabym powtórzyć za Jolą. Francja zawsze była krajem moich marzeń. To zmienia perspektywę. Daje siłę, aby w tej emigracyjnej podróży nie poddawać się przeciwnościom. A bywa ich na drodze niemało. W rozmowie z dziesiejszą rozmówczynią podobała mi się jej wnikliwość dotycząca emocji, jakie jej towarzyszyły na różnych etapach francuskiej przygody. Dużo mówi o tęsknocie. Jednocześnie czuć wewnętrzną moc, jaka płynie z tej kobiety. Zapraszam gorąco do lektury!

By | Październik 28th, 2017|Categories: emigracja, francuska codzienność|Tags: , |7 komentarzy

Już jest! Moja zimowa Alzacja, pierwszy na polskim rynku przewodnik po Alzacji już w sprzedaży!

“Już w sprzedaży” nigdy nie brzmiało tak dobrze w moich uszach :) Ten zwrot generalnie nie jest sexy. Chyba że… samemu się coś napisało, stworzyło czy zaprojektowało i teraz wypuszcza się to swoje “małe dziecko” w świat. I to jest właśnie TEN moment. Dziś opublikowałam mój pierwszy tematyczny przewodnik po Alzacji (a przy okazji pierwszy przewodnik po Alzacji na polskim rynku). Jednocześnie premierowo otwiera swoje “drzwi” mój blogowy sklep. Co za dzień!

Podchodzę do emigracji jak do sposobu na życie

W Ewie czuć siłę. Mówi o cierpliwości, której trzeba emigrantowi. Mówi o spokojnym, szczęśliwym życiu w podparyskim Vexin. Opowiada o życiu spełnionym, nowych projektach, drobnych szczęściach francuskiej i rodzinnej codzienności. Jednak na pytanie o główną lekcję, jaką dała jej francuska emigracja odpowiada krótko… pokora. Pokora i wytrwałość. Możemy się tylko zastanawiać, jakie doświadczenia wpłynęły na taką właśnie perspektywę. Zapraszam na kolejną rozmowę z cyklu Francuskie Historie Polek.

By | Październik 13th, 2017|Categories: emigracja, francuska codzienność|Tags: , |6 komentarzy