Strona główna 2017-06-01T22:20:05+00:00
  • co warto zwiedzić w Alzacji

Co warto zwiedzić w Alzacji

Czerwiec 6th, 2017|22 komentarze

Les amis, nadal pozostaję w trybie młodej mamy, czyli opieka nad bobasem 24/24. Oznacza to dwie zajęte ręce prawie cały czas. Mejle – o dziwo – udaje mi się ogarniać (może nie odpowiadam natychmiast, ale staram się jak najszybciej!). Pytaniem, które powtarza się ostatnio najczęściej jest “Iza powiedz mi, co warto zwiedzić w Alzacji?”. Odpowiadam i podpowiadam, a mejle z tym pytaniem będę kierowała odtąd właśnie do tego tekstu.

Alzacki stroj regionalny

Mieszkańcy Alzacji cechują się ogromnym przywiązaniem do swojego regionu, a ich patriotyzm lokalny przejawia się na wiele sposobów. Zwłaszcza starsze pokolenie kultywuje w domu język alzacki, a na niedzielny obiad babcie gotują choucroute, czyli najpopularniejszą alzacką potrawę. Alzacja ma również swój strój regionalny i zobaczyć go można w czasie wielu świąt i uroczystości miejskich (takich jak jarmarki bożonarodzeniowe, świętowanie winobrania i wiele innych). O tym alzackim stroju ludowym dziś Wam opowiem w ramach kolejnej edycji comiesięcznej akcji blogerów językowo-kulturowych “W 80 blogów dookoła świata”. Listę wszystkich artykułów na temat strojów z różnych stron świata znajdziecie na końcu tekstu.

By | Styczeń 25th, 2017|Categories: zwyczaje i tradycje|Tags: , , |14 komentarzy

Przepis na choucroute aux poissons, tradycyjne alzackie danie

Choucroute aux poissons to rybna wariacja na temat najpopularniejszej alzackiej potrawy. Niektórzy porównują alzacką choucroute do bigosu. Nie jest to zbyt trafne porównanie. Składniki, sposób przygotowania i podania różnią się praktycznie wszystkim. Elementem wspólnym pozostaje… kapusta kiszona. Tradycyjna choucroute to danie bardzo mięsne. Kapusta kiszona gotowana na białym winie podawana jest z kilkoma rodzajami mięs i kiełbas oraz ziemniaczkami. Przy czym nie mówię tu o zmieszaniu składników. Dostajemy mosiężny garnek, w nim kapustę, na niej kawałki mięs oraz ziemniaki podane w całości. Bardzo obfite i sycące danie. W sam raz na późną jesień i zimę.

By | Styczeń 18th, 2017|Categories: kuchnia|Tags: , |19 komentarzy

Francuskie święta i dni wolne od pracy

Na początek roku mam dla Was bardzo praktyczny wpis. Znajdziecie w nim francuskie nazwy dobrze znanych świąt, francuski kalendarz dni wolnych od pracy oraz spis innych wydarzeń religijnych i zwyczajowych, które świętują Francuzi. Takie informacje mogą się Wam przydać przy planowaniu wyjazdu wakacyjnego do kraju nad Sekwaną.

By | Styczeń 7th, 2017|Categories: francuska codzienność, zwyczaje i tradycje|Tags: , |7 komentarzy

Francuskie kolędy, czyli bardzo świąteczna playlista

Od wielu lat każda Wigilia w moim rodzinnym domu rozpoczyna się tymi samymi dźwiękami. “Bóg się rodzi, moc truchleje…” Moja mama włącza na cały regulator zawsze tą samą płytę z kolędami w wykonaniu Mazowsza. To nasza mała tradycja, która stała się dla mnie nieodłącznym elementem Świąt Bożego Narodzenia. Francja nie posiada takiego bogactwa kolęd jak Polska. Myli się jednak ten, kto sądzi, że nie ma ich ona w ogóle. Specjalnie dla Was przygotowałam niewielką, ale bardzo nastrojową playlistę. Znajdziecie w niej oryginalne francuskie kolędy oraz francuskie tłumaczenia kilku szeroko znanych bożonarodzeniowych utworów.  

By | Grudzień 21st, 2016|Categories: kultura i sztuka|Tags: , |0 Comments

Zwiedzanie alzackiego zamku świąteczną porą

Magia przedświątecznej Alzacji  to nie tylko jarmarki bożonarodzeniowe (marchés de Noël). Po całym regionie rozsiane są miejsca, które warto odwiedzić właśnie w grudniu. Jednym z nich jest zamek Haut-Koenigsbourg. Słuchając opowieści przewodnika podczas zwiedzania można zobaczyć tą budowlę w wyjątkowej oprawie, poznać jego historię oraz średniowieczne bożonarodzeniowe zwyczaje. 

By | Grudzień 11th, 2016|Categories: zwiedzanie|Tags: |8 komentarzy

101 zdziwień emigrantki, część 3

Mam wrażenie, że po trzech latach spędzonych we Francji stałam się znacznie mniej czuła na wychwytywanie różnic kulturowych w życiu codziennym. Przyzwyczaiłam się już do francuskiej rzeczywistości, nie analizuję jej już tak wnikliwie na każdym kroku. Nie zatrzymuję się dłużej nad płaceniem czekami w sklepie (nie przekonałam się do tej formy płatności, więc sama z niej nie korzystam), ani nad ostrygami podawanymi na wigilijny stół (w zeszłym roku przełamałam się i zjadłam je po raz pierwszy. Brawo ja!) Chociaż nie. Nie do końca jest prawdą, że nic mnie już nie dziwi we Francji.

By | Grudzień 3rd, 2016|Categories: emigracja, francuska codzienność|Tags: , , |7 komentarzy