Strona główna 2017-06-01T22:20:05+00:00
  • poszukiwanie pracy słownictwo

Poszukiwanie pracy we Francji: przydatne słownictwo

Luty 16th, 2018|0 Comments

Poszukiwanie pracy za granicą to jeden z najbardziej stresujących tematów emigracji. Potrafi odrobinę ochłodzić falę euforii po przyjeździe do Francji. Ciepłe, chrupiące bagietki możemy kupić sobie rano w boulangerie, francuskie widoki zapierają dech w piersiach, do lunchu i do kolacji sączymy wino jak rasowi Francuzi. Tylko na pracę trzeba poczekać. Podobno średnio około roku. Niemiło. Szukanie pracy we Francji to niemal cała dyscyplina sportowa. Posiada własny zestaw reguł oraz branżowe słownictwo. Jak ze wszystkim co nowe zanim zaczniemy osiągać sukcesy musimy się tego sportu nauczyć i przećwiczyć w praktyce (na rozmowach kwalifikacyjnych głównie). Aby pomóc Wam oswoić tą bestię, przygotowałam podstawowe słownictwo związane z tym tematem. Same przydatne

Cité de l’Automobile w Miluzie, największa prywatna kolekcja zabytkowych samochodów na świecie. Fotospacer.

Skandal za skandalem. Bracia Schlumpf przez długi czas nie schodzili z pierwszych stron gazet. Z różnych powodów. A to wtedy, gdy świat odkrył, że tekstylni magnaci każą swoim pracownikom na tyłach fabryki potajemnie naprawiać i pucować stare samochody do prywatnej kolekcji. Lub w chwili gdy podliczono, ile ta kolekcja realnie kosztuje (kwota wywołała falę oburzenia, że tyle pieniędzy można przepuścić na ekscentryczne hobby). Następnie podczas strajków pracowników tekstylnej fabryki po tym jak porównali kwoty wydane na luksusowe auta z własnymi nędznymi pensjami. Na koniec, gdy państwo “położyło łapę” na kolekcji zamieniając ją z prywatnego dobra na dobro publiczne, w efekcie czego powstało gigantyczne Muzeum Starych Samochodów w Miluzie.

By | Styczeń 23rd, 2018|Categories: zwiedzanie|Tags: , , |2 komentarze

Marzenia mają swoją cenę

Francuskie Historie Polek to seria kilkunastu wywiadów z Polkami mieszkającymi w różnych częściach Francji o tym, jak wygląda ich francuska emigracja. Na zakończenie drugiej edycji tego cyklu postanowiłam opowiedzieć Wam więcej o sobie i sama odpowiedzieć na pytania, które do tej pory zadawałam innym. Tak jak wszystkie Francuskie Historie Polek, mam nadzieję, że moje doświadczenia okażą się Wam pomocne – czy to w decyzji o wyjeździe do Francji, czy już na etapie zmagań z francuską rzeczywistością. Bonne lecture!

By | Styczeń 13th, 2018|Categories: emigracja, francuska codzienność|Tags: , , |10 komentarzy

Kilka przykładów, jak złożyć świąteczne życzenia po francusku

Za chwilę Święta, więc to ostatni moment, aby wysłać kartki świąteczne. Muszę przyznać, że w tym roku jestem z tym mocno do tyłu. Kartki już dawno kupiłam, ale trzeba jeszcze napisać świąteczne życzenia, zaadresować koperty i wysłać… A jeśli o życzeniach mowa. Jeśli mieliście wątpliwości, jak życzyć Francuzom « Wesołych Świąt », czytajcie dalej. Mam dla Was kilka standardowych oraz parę niecodziennych formuł na tą okazję. Dowiecie się też, czy w laickiej Francji zobaczycie choinki w supermarkecie oraz czy w pracujący drugi dzień świąt Francuzi naprawdę idą do pracy.

5 powodów dla których warto wybrać się do Kaysersberg zimą

O ile nie jesteście z okolic Alzacji, prawdopodobnie nazwę Kaysersberg słyszycie po raz pierwszy. To niewielkie miasteczko na Alzackim Szlaku Win w tym roku (2017) zasłynęło w całej Francji jako zdobywca tytułu Ulubionej Miejscowości Francuzów. Do tej pory natomiast znane było przede wszystkim jako miejsce urodzenia alzackiego zdobywcy pokojowej nagrody Nobla z 1952 roku, lekarza i działacza na polu humanitarnym, Alberta Schweitzera.

Blogowanie pod jemiołą 2017

Już za kilka dni w doborowym towarzystwie blogerów językowo-kulturowych będziemy odliczać do Świąt w akcji “Blogowanie pod jemiołą”. Jeśli lubicie kalendarze adwentowe (przyznam się, że co roku sobie taki kupuję), to na pewno taka zabawa przypadnie Wam do gustu.

By | Listopad 29th, 2017|Categories: zwyczaje i tradycje|Tags: |0 Comments

Francja to mój kolejny port, pewnie nie ostatni

Nie raz słyszałam z ust Francuzów słowa podziwu w kierunku Polaków. Dużo podróżujemy, nie boimy się zmian, jesteśmy otwarci na świat i na innych ludzi. Fakt, tych cech często Francuzom brakuje. Wcale nierzadko można spotkać osoby, które całe życie spędziły w okolicach miejscowości, w której się urodziły, a do nowości oraz inności podchodzą z bardzo dużym dystansem. Anna Moskal jest (między innymi) fotografką oraz blogerką. Kobietą, która wszystkie wspomniane chlubne cechy uosabia w stu procentach. Nie traktuje Francji jako miejsca docelowego, jednak dokłada wszelkich starań, aby na dziś było domem. W Ani imponuje mi przede wszystkim jej gotowość do dostosowania swojego trybu życia do nowego miejsca, a także elastyczność w