Strona główna 2017-06-01T22:20:05+00:00
  • Alzacja w 10 słowach

Co emigracja zmieniła w moim życiu, czyli Alzacja w dziesięciu słowach

Maj 25th, 2018|3 komentarze

Od czasu do czasu bierze mnie na refleksje, podsumowania i dzielenie się przemyśleniami. Za kilka miesięcy “stuknie mi” pięć lat, od kiedy mieszkam we Francji i to jest dokładnie ten czas, kiedy po głowie snują mi się różne myśli związane z moim emigranckim życiem.  Trafia się właśnie wyjątkowa okazja, by się nimi z Wami podzielić, gdyż nasza grupa blogerów językowo-kulturowych obchodzi właśnie swój okrągły jubileusz. Niniejsza edycja akcji “W 80 blogów dookoła świata” jest pięćdziesiątą, jaką wspólnie organizujemy. Już pięćdziesiąty raz przygotowujemy dla Was tematyczne wpisy, które oprowadzają Was po niemal wszystkich zakątkach świata, będąc kopalnią wiedzy oraz językowych i kulturowych ciekawostek.

Recenzja podręcznika do francuskiego, Francuski w tłumaczeniach. Sytuacje.

Muszę się przyznać, że czekałam z niecierpliwością na TAKĄ książkę! Na interesującą książkę do nauki francuskiego słownictwa. Na taki podręcznik, który przemycałby ciekawostki z życia Francuzów. W którym wypełnianie ćwiczeń byłoby ciekawe i nie można byłoby się doczekać kolejnego rozdziału.  Wreszcie jest! Od niedawna można ją znaleźć w sklepach i księgarniach internetowych. Jej tytuł to Francuski w tłumaczeniach. Sytuacje. a napisała ją znana Wam z bloga O Francji, Francuzach i języku francuskim Justyna Hołosyniuk. Zapraszam na recenzję!

Zrobiliśmy sobie prezent na rocznicę, a ja odkryłam, że Alzacja to idealny plener na sesje fotograficzne

Od dawna wiedziałam, że Alzacja jest fantastycznym miejscem na krótkie i długie wakacje. Zarówno w lecie jak i w zimie. Turystycznie nie da się tutaj nudzić. Zresztą, sami o tym już dobrze wiecie, bo od blisko pięciu lat ciągle Wam o tym piszę. W zeszłe wakacje dokonałam jeszcze jednego odkrycia. Alzacja jest wspaniałym plenerem na sesje zdjęciowe! 

By | Kwiecień 10th, 2018|Categories: zwiedzanie|Tags: , , |0 Comments

Szczegółowa ściąga, jak zarezerwować nocleg przez strone Gîtes de France

Dzień dobry Izo! Dziękuję za kolejny list (czyli mój newsletter, przypis – IR) i ciekawe informacje. Jednocześnie chciałbym Cię prosić o rzecz, którą osobiście już przećwiczyłem, ale muszę ją tłumaczyć kolejnym zainteresowanym znajomym – jak korzystać z systemu rezerwacji Gîtes de France. Może chciałabyć to opisać? Przecież jest nie tylko booking :-)

By | Marzec 18th, 2018|Categories: językowe, zwiedzanie|Tags: , , |0 Comments

8 złotych rad, jak znaleźć pracę we Francji

Nie ma tu magicznych formuł. Nie każda wskazówka pasować będzie do każdego. Taki temat. Pytanie, jak znaleźć pracę we Francji spędza sen z powiek niejednemu emigrantowi w kraju nad Sekwaną. Ja też je sobie nie raz zadawałam. Parę lat i wiele doświadczeń – mniej i bardziej udanych – później, zebrałam to, czego się nauczyłam o szukaniu pracy we Francji w kilka okrągłych zdań. Mam nadzieję, że choć jedna rada okaże się dla Ciebie pomocna.

By | Marzec 6th, 2018|Categories: emigracja, francuska codzienność|Tags: |1 Comment

Poszukiwanie pracy we Francji: przydatne słownictwo

Poszukiwanie pracy za granicą to jeden z najbardziej stresujących tematów emigracji. Potrafi odrobinę ochłodzić falę euforii po przyjeździe do Francji. Ciepłe, chrupiące bagietki możemy kupić sobie rano w boulangerie, francuskie widoki zapierają dech w piersiach, do lunchu i do kolacji sączymy wino jak rasowi Francuzi. Tylko na pracę trzeba poczekać. Podobno średnio około roku. Niemiło. Szukanie pracy we Francji to niemal cała dyscyplina sportowa. Posiada własny zestaw reguł oraz branżowe słownictwo. Jak ze wszystkim co nowe zanim zaczniemy osiągać sukcesy musimy się tego sportu nauczyć i przećwiczyć w praktyce (na rozmowach kwalifikacyjnych głównie). Aby pomóc Wam oswoić tą bestię, przygotowałam podstawowe słownictwo związane z tym tematem. Same przydatne słówka!

Cité de l’Automobile w Miluzie, największa prywatna kolekcja zabytkowych samochodów na świecie. Fotospacer.

Skandal za skandalem. Bracia Schlumpf przez długi czas nie schodzili z pierwszych stron gazet. Z różnych powodów. A to wtedy, gdy świat odkrył, że tekstylni magnaci każą swoim pracownikom na tyłach fabryki potajemnie naprawiać i pucować stare samochody do prywatnej kolekcji. Lub w chwili gdy podliczono, ile ta kolekcja realnie kosztuje (kwota wywołała falę oburzenia, że tyle pieniędzy można przepuścić na ekscentryczne hobby). Następnie podczas strajków pracowników tekstylnej fabryki po tym jak porównali kwoty wydane na luksusowe auta z własnymi nędznymi pensjami. Na koniec, gdy państwo “położyło łapę” na kolekcji zamieniając ją z prywatnego dobra na dobro publiczne, w efekcie czego powstało gigantyczne Muzeum Starych Samochodów w Miluzie.

By | Styczeń 23rd, 2018|Categories: zwiedzanie|Tags: , , |2 komentarze