Winnica inaczej rośnie, jak się ją dotyka – rozmowa z Martą Wach, właścicielką alzackiej winnicy

Marta Wach przeprowadziła się do Francji bardzo młodo, od razu po maturze. Gdy razem z mężem zaczęła opiekować się winnicami posiadłości Domaine Les Marronniers w alzackim miasteczku Andlau, nie miała żadnego doświadczenia z zakresu winiarstwa. W tej chwili branżę tą zna od podszewki, spędziła w niej 35 lat. Winnice to całe jej życie. Marta zna osobiście każdy z czterdziestu pięciu tysięcy krzewów rosnących na ośmiu hektarach. Wstępując do nich na degustację znajdziecie w karcie wina z każdego szczepu, w tym trzy grands crus (Kastelberg, Wiebelsberg oraz Moenchberg), czyli wina z najlepszych terenów w klasyfikacji AOC.

By |2018-10-12T16:25:11+00:00Październik 12th, 2018|emigracja, francuska codzienność|0 Comments

Jakie wina pija się w Alzacji?

Bardzo się staram, aby ten stan rzeczy się zmienił, ale Alzacja nadal pozostaje mało znanym regionem Francji. Niektórzy, gdy słyszą “Strasburg” są pewni, że chodzi o miasto w Niemczech, a gdy opowiadam o tutejszych bocianach, kapuście kiszonej i papieżu, to zauważam pewną nieufność w oczach, czy przypadkiem zupełnie nie pomyliłam adresów. Istnieje jednak jedno bardzo francuskie – i w 100% trafne – skojarzenie, gdy pada nazwa “Alzacja”. Jest to alzacki szlak win. I fakt, tutejsze wina znane są na całym świecie. A czy wiesz, jakie wina pije się w Alzacji? Kto wie, może kiedyś przyjedziesz w te strony i będziesz

Najpiękniejsze miejsca Alzacji

Wybór NAJpiękniejszych miejsc w Alzacji to ciężka sprawa. W konkursie piękności stają urocze miasteczka wśród winnic, większe miasta z moim ukochanym Strasbourgiem na czele, szlaki spacerowe w winnicach, parki i całkiem niezłe muzea. Zastanawiałam się naprawdę długo, które z nich umieścić w alzackiej czołówce. Na koniec postanowiłam wybrać te miejsca do których niezmiennie wracam, gdy tylko jest okazja. Tam również razem z moim S. zabieramy gości, gdy nas odwiedzają w tych stronach. To nasza subiektywna crème de la crème Alzacji.

By |2017-05-12T16:00:38+00:00Marzec 2nd, 2016|zwiedzanie|4 komentarze

Hunawihr i okruchy raju

Są takie miejsca, gdzie czas płynie zupełnie inaczej, wolniej i piękniej. Zapominamy tu na chwilę o codziennych problemach czy smutkach. Odradzamy się tam odrobinę, w miarę gdy zanurzamy się w kolorach, zapachach i smakach. Może to takie rozsypane kawałki raju? Przedsionek raju W pewien letni sierpniowy dzień pojechaliśmy do Hunawihr. (Nazwę wymawiamy nie czytając obu „h”). To jedna z tych mikroskopijnych miejscowości Alzacji, które skondensowały w sobie najwięcej uroku. Wygląda jak obrazek wyjęty z bajki dla najmłodszych. Zameczek wśród winnic, kolorowe domki, krzywe dachy z dachówki, serca wyrzeźbione w drzwiach i zawieszone na oknach, zacienione podwórka pełne kwiatów w donicach

By |2017-05-12T16:00:57+00:00Wrzesień 10th, 2015|zwiedzanie|11 komentarzy

Ribeauvillé i skarby średniowiecza

Odkryłam kolejne ładne miejsce warte długiego spaceru! Już od dawna noszę się z tym, aby Wam o nim opowiedzieć, ale ciągle temat przesuwał się w przyszłość. Nie mogę już dłużej zwlekać. W końcu warto żebyście o nim wiedzieli, w razie gdybyście planowali wakacje w Alzacji. Jeśli zaś średniowiecze kojarzy się Wam jedynie z ciemnymi wiekami, zastojem intelektualnym i nudą, to tym bardziej musicie wpaść do Ribeauvillé!

By |2017-05-12T16:01:01+00:00Lipiec 23rd, 2015|zwiedzanie|22 komentarze

Alzacja to perełka Francji – tekst Niki z Notatek Niki (Alzacja polskimi oczami)

Nie wierzcie, jak Wam mówią, że na emigracji człowiek człowiekowi wilkiem. To jedna z rzeczy, którą zweryfikowałam osobiście przeprowadzając się do Francji. Przez ostatnie półtora roku spotkałam mnóstwo osób, które udowadniają, że fajny Polak pozostaje fajnym Polakiem, niezależnie od adresu. Nikę poznałam osobiście. Między innymi dlatego piszę to, co powyżej :) Nika mieszka we Francji od lat, dużo podróżowała, a w ostatnich latach w podróży jest notorycznie. Francję zna jak mało kto. Jestem przekonana, że połowa Francuzów nie wie o swoim kraju tyle, co ona. Prowadzi również bloga: Francuskie i inne notatki Niki. Kopalnia wiedzy. Zapraszam Was tymczasem na pierwszy

By |2017-05-12T16:01:17+00:00Kwiecień 4th, 2015|zwiedzanie|11 komentarzy

Wiosna przyszła do Guebwiller

Wy w metrze, w korkach, w kolejce do kina i do dentysty, czy po zakupy na obiad w Carrefourze czy innej Biedronce. W pracy za oknem drugi wieżowiec, w domu – głośna ulica. A ja Wam tu o bocianach, przebiśniegach, o tym, że do Alzacji wiosna przyszła już tydzień temu albo o sobotnim spacerze w winnicy w Guebwiller i panoramie na Wogezy. Tyle sielanki? Kto to zniesie?

By |2017-05-12T16:01:20+00:00Marzec 17th, 2015|zwiedzanie|3 komentarze

ABC Alzacji, czyli alfabet regionu

Alzacja nadal pozostaje mało znanym regionem Francji, o którym nie słyszy się często. Zupełnie niesłusznie! Jest piękna, kolorowa, ze świetną kuchnią i bogatą historią. Korzystając z okazji, czyli kolejnej edycji “W 80 blogów dookoła świata”, akcji blogerów językowo-kulturowych, pomogę Wam poznać się z Alzacją trochę lepiej. Dzisiejszym tematem naszych artykułów jest “Alfabet kraju/regionu/miasta XXX”. Pod niniejszym tekstem znajdziecie linki do pozostałych postów, a jest co czytać. Będziecie mogli poznać zakątki świata począwszy od Chin, przez Anglię, Francję Niemcy czy Rosję po Stany Zjednoczone. Lista jest bogata. Namawiam Was do czytania! Tymczasem, alfabet Alzacji przed Wami:

Eguisheim, esencja czaru Alzacji

Francuzi wielkim poważaniem i atencją obdarzają wszystko, co narodowe. Co roku France 2, kanał telewizji państwowej, organizuje konkursy na ulubiony francuski zabytek, ulubiony francuski dom i ogród (tak, tak !!!), a także ulubioną miejscowość. W 2013 nagrodę na Village préféré des Français otrzymało alzackie Eguisheim. Co urzekło widzów, którzy swoimi głosami przesądzili o wyborze? Czar małego miasteczka, architektoniczne cuda, ukwiecone ulice, specjały lokalnej kuchni oraz serdeczni mieszkańcy. Wszystko to znaleźliśmy osobiście.

By |2017-05-12T16:01:24+00:00Luty 18th, 2015|zwiedzanie|10 komentarzy

10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć o Alzacji

Niedawno razem z lokalnym magazynem Haut-Rhin, który co jakiś czas znajdujemy w skrzynce pocztowej, otrzymaliśmy naklejkę na samochód z wymownym przesłaniem – Touche pas à mon Alsace (nie tykaj mojej Alzacji). O co chodzi? To wyraz regionalnego buntu przeciwko reformie terytorialnej prezydenta Francois Hollande’a. Dalej nam grozi połączenie Alzacji z Lotaryngią oraz Szampanią-Ardenami w jeden region gigant. Alzacja protestuje w imię swojej odrębności kulturalnej, językowej i prawnej. Zbuntowany bocian to dobry pretekst, aby przygotować małą ściągawkę z podstawowej wiedzy o tym niewielkim regionie w północno-wschodniej Francji.

By |2017-05-12T16:01:36+00:00Październik 28th, 2014|francuska codzienność, zwiedzanie|10 komentarzy

Kategorie

 

Koszyk

 

 

Newsletter

Zapisz się i odbierz rozdział zimowego przewodnika za darmo!