Jestem nowatorką. Nie znoszę się nudzić. – rozmowa z Delphine Drumez, właścicielką klubokawiarni Le Temps d’Une Pause w Miluzie

Pielęgniarka z piętnastoletnim stażem postanawia pewnego dnia rzucić pracę i założyć kawiarnię. Kawiarnię, jakiej nie widziało do tej pory miasto, w którym mieszka. Klubokawiarnię, w której pod skórą czuć rytm metropolii; w której sztuka odgrywa pierwszoplanową rolę. Wreszcie w której można odnaleźć spokój i skupienie na porządkowanie myśli nad filiżanką kawy oraz na czytanie książki siedząc na kanapie ustawionej tuż pod oszklonym prześwitem dachu. Rozmawiając z Delphine Drumez, założycielką Le Temps d’Une Pause byłam ciekawa, jaka jest historia powstania pierwszej klubokawiarni w Miluzie. A także kim i jaka jest osoba, która za tym projektem stoi. Gorąco zapraszam do lektury!

autor |2019-09-24T10:58:54+02:00Sierpień 30th, 2019|francuska codzienność, zwiedzanie|1 komentarz

Apetyt na podróże miałam od zawsze. – rozmowa z Tati z bloga Poszli Pojechali

Na początku czerwca w newsletterze, który wysyłam (prawie) co tydzień w piątek napisałam: W poniedziałek spotkałam się w Colmar na kawę z Tati i Michałem z bloga Poszli Pojechali (to blog o podróżowaniu, bardzo go lubię) Przyjechali zwiedzić Alzację i z tego co mówili, bardzo im się tutaj podobało :) Parę dni później napisałam mejla do Tati: Hej, super było Was poznać, pospacerować i pogadać! Dziś rano wpadłam na pomysł, że chętnie bym Wam zadała kilka pytań do blogowej serii mini-rozmów pod tytułem ”spotkania w Alzacji”.  Nasze spotkanie w ten cykl wpisuje się idealnie :) Poszli Pojechali byli w międzyczasie w

autor |2019-08-10T09:00:30+02:00Sierpień 10th, 2019|zwiedzanie|0 komentarzy

Winnica inaczej rośnie, jak się ją dotyka – rozmowa z Martą Wach, właścicielką alzackiej winnicy

Marta Wach przeprowadziła się do Francji bardzo młodo, od razu po maturze. Gdy razem z mężem zaczęła opiekować się winnicami posiadłości Domaine Wach w alzackim miasteczku Andlau, nie miała żadnego doświadczenia z zakresu winiarstwa. W tej chwili branżę tą zna od podszewki, spędziła w niej 35 lat. Winnice to całe jej życie. Marta zna osobiście każdy z czterdziestu pięciu tysięcy krzewów rosnących na ośmiu hektarach. Wstępując do nich na degustację znajdziecie w karcie wina z każdego szczepu, w tym trzy grands crus (Kastelberg, Wiebelsberg oraz Moenchberg), czyli wina z najlepszych terenów w klasyfikacji AOC.

autor |2019-09-19T07:53:05+02:00Październik 12th, 2018|emigracja, francuska codzienność|0 komentarzy

Spotkania w Alzacji: Wrocławianka na stażu z Erasmus+

Wakacje mieliśmy spędzać nad polskim morzem. Chcieliśmy zabrać rodziców Sedy’ego, moją mamę i wspólnie pospacerować po gdańskiej starówce oraz sopockiej plaży. Bliżej wyjazdu okazało się jednak, że plany trzeba nieco zmienić i koniec końców przez tydzień wczasowaliśmy się w jednej z gîte w okolicach Sélestat w centralnej Alzacji. (Wynajęcie takiego domku nie jest bardzo skomplikowane, niemniej szczegółowe wskazówki mogą się przydać.) Drugiego wieczora naszego pobytu wpadł do nas na chwilę właściciel domku (a zarazem pokaźnej farmy położonej nieco niżej) i powiedział “Mam dla was niespodziankę”. Następnego popołudnia przyjechał swoim quadem razem ze stażystką spędzającą wakacje w ich gospodarstwie.

Kategorie

 

Koszyk

 

 

Newsletter

Zapisz się i odbierz rozdział zimowego przewodnika za darmo!