Co emigracja zmieniła w moim życiu, czyli Alzacja w dziesięciu słowach

Od czasu do czasu bierze mnie na refleksje, podsumowania i dzielenie się przemyśleniami. Za kilka miesięcy “stuknie mi” pięć lat, od kiedy mieszkam we Francji i to jest dokładnie ten czas, kiedy po głowie snują mi się różne myśli związane z moim emigranckim życiem.  Trafia się właśnie wyjątkowa okazja, by się nimi z Wami podzielić, gdyż nasza grupa blogerów językowo-kulturowych obchodzi właśnie swój okrągły jubileusz. Niniejsza edycja akcji “W 80 blogów dookoła świata” jest pięćdziesiątą, jaką wspólnie organizujemy. Już pięćdziesiąty raz przygotowujemy dla Was tematyczne wpisy, które oprowadzają Was po niemal wszystkich zakątkach świata, będąc kopalnią wiedzy oraz językowych i

Rozkminy emigranta o wyjściu z tzw. “comfort zone”

Ostatnio piszę bloga mniej regularnie. Ot, nadeszły nowe sprawy, które zżerają czas i energię. Temat pracy wciąż na tapecie. Tworzenie swojego życia na nowo, od podstaw – bo emigracja właśnie to wymusza na człowieku – bywa radosne, a bywa żmudne. Jako że nie zamierzam z bloga zrobić “pamiętniczka”, więc aktualne sytuacje partykularne, osobiste spróbuję ująć w okrągłe zdania, jakieś spostrzeżenia, pewne reguły. Może to się komuś na coś kiedyś.. Podejrzewam, że wielu emigrantów obija się w którymś momencie o podobne kanty, futryny, potyka się o nierówności tej samej natury. Aha, dziś nie będzie zdjęć. Jak się w końcu wezmę za tekścik o Marsylii, który od

By |2017-05-12T16:01:27+00:00Styczeń 29th, 2015|emigracja|16 komentarzy

Wyemigrować do Francji. Moja historia.

Chyba nie znam osoby, Polaka, który nigdy by się nie zastanawiał nad wyjazdem na stałe do innego kraju. Sama rozmawiałam na ten temat od lat. Kto mnie zna, ten wie, że w moim przypadku kierunek zawsze był jeden – chciałam wyjechać do Francji. Minęło parę lat i nagle okazuje się, że zmieniłam adres na zagraniczny. Najprościej mówiąc, spełniło się jedno z moich największych marzeń. Opowiem Wam o tym trochę więcej.

By |2018-01-13T11:51:02+00:00Listopad 9th, 2014|emigracja|41 komentarzy

Kupowanie mięsa i rozkminy emigracyjne

Co łączy kupowanie mięsa oraz rozwój językowy? Czy są punkty wspólne między problematyką życia na emigracji a wyborem mięsa na styropianowych tackach? Czy można nie znać języka znając język? Takie i inne pytania z retrospekcji moich pierwszych miesięcy życia we Francji. Początkująca emigrantka Życie do góry nogami. Przeprowadzka do innego kraju to życiowa cezura, zmiana totalna i od fundamentów. Myśl, że nie wyjeżdżam w długą turystyczną podróż, a na stałe, podziałała na mnie blokująco. Znałam język, ale często – za często – odnosiłam wrażenie, że muszę go poznawać od nowa. Punkty odniesienia, cała podświadoma mapa rzeczywistości, wszystkie ‘oczywiste’ schematy dnia

By |2017-05-12T16:01:45+00:00Lipiec 16th, 2014|emigracja, francuska codzienność, językowe|15 komentarzy

Kategorie

 

Koszyk

 

 

Newsletter

Zapisz się i odbierz rozdział zimowego przewodnika za darmo!