Recenzja podręcznika do francuskiego, Francuski w tłumaczeniach. Sytuacje.

Muszę się przyznać, że czekałam z niecierpliwością na TAKĄ książkę! Na interesującą książkę do nauki francuskiego słownictwa. Na taki podręcznik, który przemycałby ciekawostki z życia Francuzów. W którym wypełnianie ćwiczeń byłoby ciekawe i nie można byłoby się doczekać kolejnego rozdziału.  Wreszcie jest! Od niedawna można ją znaleźć w sklepach i księgarniach internetowych. Jej tytuł to Francuski w tłumaczeniach. Sytuacje. a napisała ją znana Wam z bloga O Francji, Francuzach i języku francuskim Justyna Hołosyniuk. Zapraszam na recenzję!

By |2018-05-17T10:42:25+00:00Maj 17th, 2018|francuska codzienność, językowe, zwiedzanie|0 Comments

“Chwała mojego ojca”, najlepsza książka o Prowansji

Dla kogo jest “Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki.” czyli dwie pierwsze części “Wspomnień z dzieciństwa” Marcela Pagnola? Dla miłośników Francji, dla wielbicieli Prowansji, dla amatorów dobrej literatury i pięknego języka, a wreszcie dla entuzjastów rytmu slow i bacznego przyglądania się światu, gdyż bujne opisy zdecydowanie przeważają tu nad wartką akcją. Tydzień Książki organizowany przez blogerów kulturowo-językowych postanowiłam zamknąć recenzją jednej z moich ulubionych francuskich książek. To zresztą jedna z ulubionych lektur samych Francuzów, jak wyłonił jeden z plebiscytów w ostatnich latach.

By |2017-05-12T16:00:27+00:00Marzec 6th, 2017|kultura i sztuka|6 komentarzy

Nieznane przygody Mikołajka w wersji polsko-francuskiej + KONKURS (rozwiązany)

Dostałam pracę! To już trzecia odkąd jestem we Francji i mam cichą nadzieję, że tym razem dogadam się z nią na dłużej. Z kolei pierwsze dni w nowym miejscu zatrudnienia wyciskają człowieka jak cytrynę. Gdy wracam do domu, nie jestem w stanie kiwnąć nawet palcem. Na blogu i fanpage’u  zrobiło się ciszej niż zwykle, a prace domowe oddałam mojemu S. (dobrego mam męża, oj, dobrego!). Poza odsypianiem przyjemność sprawia mi jeszcze czytanie książek. W ten późnojesienny, zmęczony klimat wpasowały się jak ulał Nieznane przygody Mikołajka, które po raz pierwszy czytałam w obu wersjach na raz. Francuska wersja podoba mi się zresztą bardziej

By |2017-06-21T06:39:18+00:00Grudzień 3rd, 2015|kultura i sztuka|43 komentarze

Co dać pod choinkę miłośnikowi Francji?

Został tylko miesiąc do Świąt Bożego Narodzenia! To najlepszy moment, żeby zacząć planować prezenty pod choinkę. Nie ma jeszcze tłumów w galeriach handlowych, jeszcze można na spokojnie wybrać to, co się chce, a nie to, co zostało na półkach. Jeśli wśród bliskich macie miłośnika Francji, czemu nie ofiarować mu upominku związanego z jego pasją? Przygotowałam dla Was listę pomysłów na prezenty dla frankofila. Myślałam o takich rzeczach, które mnie samej sprawiłyby przyjemność. Mam nadzieję, że Was zainspiruję :) Wpis jest częścią akcji “W 80 blogów dookoła świata” organizowanej co miesiąc przez blogerów językowo-kulturowych. Temat przewodni tej edycji to Prezenty dla fana (danego) kraju. Pod moim wpisem znajdziecie listę pozostałych artykułów

Wpadki i wypadki Joséphine F. Warto czy nie?

Wygranie czegokolwiek nieczęsto mi się zdarza (tłumaczę sobie, że albo się ma szczęście w kartach, albo w miłości), natomiast książki to jedna z moich miłości i wiecznych pokus (o czym wspominałam w najbardziej osobistym z tekstów na blogu). Wygrać książkę, to jak dodatkowy Dzień Dziecka i dokładnie tak się czułam, jak Wpadki i wypadki Joséphine F. Mazarine Pingeot trafiły w moje ręce jako nagroda w konkursie na jednym z blogów.

By |2017-05-12T16:01:07+00:00Czerwiec 9th, 2015|kultura i sztuka|12 komentarzy

Les madeleines czyli magdalenki

Historia trochę banalna, przypadek i chwila. Służąca (albo kucharka – źródła różnie mówią) przygotowuje królowi deser. Aż dziwne, że skutki takie trwałe, a tamten moment nie gubi się w historii. Ale w końcu wyniesienie prostego babcinego przepisu do rangi ciastek, które zadowoliły królewskie podniebienie to nie takie byle co. W dodatku aż do dzisiaj mają trwałe miejsce na stołach. Przed Wami: magdalenki!

By |2017-05-12T16:01:45+00:00Lipiec 7th, 2014|kuchnia|4 komentarze

Mus czekoladowy Julii Child

Są książki, na które trafia się przypadkiem, a okazują się bardzo istotne na ten konkretny moment życia. Czasem z powodów całkiem błahych. Z perspektywy kilku lat okazuje się też, że one ciągle w tle świadomości pracują, że są obecne, że nadal towarzyszą. Nawet jeśli z powodów całkiem błahych.

By |2017-05-12T16:01:47+00:00Czerwiec 20th, 2014|kuchnia, kultura i sztuka|7 komentarzy