Spotkania w Alzacji: Wrocławianka na stażu z Erasmus+

Wakacje mieliśmy spędzać nad polskim morzem. Chcieliśmy zabrać rodziców Sedy’ego, moją mamę i wspólnie pospacerować po gdańskiej starówce oraz sopockiej plaży. Bliżej wyjazdu okazało się jednak, że plany trzeba nieco zmienić i koniec końców przez tydzień wczasowaliśmy się w jednej z gîte w okolicach Sélestat w centralnej Alzacji. (Wynajęcie takiego domku nie jest bardzo skomplikowane, niemniej szczegółowe wskazówki mogą się przydać.) Drugiego wieczora naszego pobytu wpadł do nas na chwilę właściciel domku (a zarazem pokaźnej farmy położonej nieco niżej) i powiedział “Mam dla was niespodziankę”. Następnego popołudnia przyjechał swoim quadem razem ze stażystką spędzającą wakacje w ich gospodarstwie.

Alzacja polskimi oczami. Podsumowanie

Współpraca to dobra rzecz. Człowiek może wyjść poza własny horyzont, poznać nowe punkty widzenia, dowiedzieć się wielu rzeczy. Gdy szukam informacji, wolę zapytać się znajomych, niż wujka Google, taki mam zwyczaj. To nie zawsze słuszne podejście, bo przecież to moje pytanie wcale nie musi innym odpowiadać – mogą nie mieć czasu albo ochoty na zajmowanie się nieswoimi problemami. Dlatego wujka Google też cenię. Niemniej, przyznaję, lubię się zwracać do innych z pytaniami, lubię sobie z ludźmi porozmawiać. Tak powstał pomysł na pierwszy projekt gościnnych artykułów na blogu pod tytułem Alzacja polskimi oczami.

By |2017-07-07T15:56:46+00:00Czerwiec 6th, 2015|francuska codzienność, zwiedzanie|12 komentarzy

Co łączy Alzację z Bretanią? – tekst Kasi z Bretonissime (Alzacja polskimi oczami)

Kolejna sobota i kolejny odcinek naszego blogowego serialu “Alzacja polskimi oczami”, serii gościnnych artykułów polskich blogerów opowiadających o Alzacji. Dzisiejszy artykuł zamyka ten cykl, a właściwie jego pierwszą edycję, bo skrycie liczę na to, że uda się zorganizować następną. Linki do wszystkich ośmiu tekstów znajdziecie TUTAJ. Dzisiejsza publikacja jest dla mnie wyjątkowa z jeszcze jednego powodu. Jej autorką jest Kasia z bloga Bretonissime. Podejrzewam, że większość z Was dobrze ją zna. Dla mnie osobiście Bretonissime był jednym z pierwszych blogów, które zaczęłam regularnie czytać, gdy w ogóle zauważyłam istnienie takiej sfery w Internecie, jak blogi. Przyznam się, że przez wiele lat odnosiłam się

By |2017-05-12T16:01:08+00:00Maj 30th, 2015|zwiedzanie|8 komentarzy

U stóp Wogezów – tekst Piotra z Peregrino (Alzacja polskimi oczami)

Alzacja polskimi oczami to cykl artykułów gościnnych, w którym zaproszeni przeze mnie goście, blogerzy opowiadają o swoich doświadczeniach związanych z Alzacją. Mają różne perspektywy – czasem są mieszkańcami tego regionu Francji, czasem odwiedzili go w czasie wycieczki, a bywa i tak, że przyjeżdżają tu regularnie w celach zawodowych. Każda opowieść jest inna, a wszystkie pozwalają spojrzeć na Alzację z różnych stron, odkryć w niej wielkie bogactwo. Dzisiejszy odcinek jest wyjątkowy. Po raz pierwszy na łamach bloga goszczę męskie pióro – do tej pory wypowiadały się same kobiety. Piotr jest również jedynym mężczyzną zasilającym szeregi Klubu Polki na Obczyźnie, do którego sama należę.

By |2017-05-12T16:01:09+00:00Maj 23rd, 2015|zwiedzanie|4 komentarze

Alzacja? Ale gdzie to jest??? – tekst Mai z C’est la vie mon chéri (Alzacja polskimi oczami)

Pamiętam, jak dziś. Gdy po raz pierwszy ogłosiłam rodzinie i znajomym, że przeprowadzam się do Alzacji, parę osób z podejrzliwą miną pytało mnie „Ale nie miałaś przypadkiem jechać do Francji?” Podobne reakcje zalicza wspominanie o Strasbourgu i często pierwszym skojarzeniem są Niemcy, a nie kraj nad Sekwaną. Gdzie jest Alzacja w takim razie? Sobotni blogowy cykl artykułów Alzacja polskimi oczami to teksty pisane przez polskich blogerów, w których opowiadają o swoich wrażeniach lub wspomnieniach związanych z Alzacją. Dzisiejsza odsłona należy do Mai, bardzo sympatycznej Łodzianki i autorki bloga C’est la vie mon chéri, Udało nam się spotkać któregoś dnia na kawę i odkryłam między innymi

By |2017-05-12T16:01:12+00:00Maj 9th, 2015|francuska codzienność, zwiedzanie|3 komentarze

O miłości do wina, architektury i języka – tekst Oli z Alessa.in

Czy ktoś z Was nie był jeszcze w Alzacji? Po lekturze dzisiejszego postu na pewno nabierzcie ochoty na choćby krótką wycieczkę do Francji. Tekst jest kontynuacją blogowej serii „Alzacja polskimi oczami”, w której o Alzacji opowiadają polscy blogerzy, którzy mieszkają w regionie lub znają go z turystycznych wojaży. Autorka dzisiejszego artykułu, Ola z bloga Alessa.in pisze o sobie tak: „Marzycielka i perfekcjonistka. Niecierpliwa, wiecznie niespełniona, szalona, pewna siebie. Miałam być łowcą dinozaurów, a zostałam architektem z psychologią w małym palcu. Trochę dziennikarka z zamiłowania, trochę psycholożka z chęci niesienia pomocy. Emigrantka, która nie boi się o tym pisać. I estetka

By |2017-05-12T16:01:13+00:00Maj 2nd, 2015|zwiedzanie|5 komentarzy

Alzackie polowanie na czarownice – tekst Kasi z Retro Blue (Alzacja polskimi oczami)

Wiecie, co najbardziej mi się podoba w sobotniej serii artykułów gościnnych pt. „Alzacja polskimi oczami”? To, że każdy tekst pokazuje Alzację z zupełnie innej perspektywy i mimo wspólnego tematu, nie mam wcale odczucia powtarzalności. Różnorodność tekstów prezentuje również same autorki. Wchodząc na bloga Kasi, Retro Blue, przenosimy się do innej czasoprzestrzeni. Bardzo tu ciepło, kolorowo i słonecznie. Czuć, że drzemie w niej artystyczna dusza! Właśnie w takich zakątkach internetu można prawdziwie… odpocząć (zaglądając do niej natychmiast mam wrażenie, że jestem na wakacjach). Kasia od lat mieszka w Alzacji, blisko winnic, o których czasem wspomina na blogu. Jej tekst powinien w

By |2017-05-12T16:01:14+00:00Kwiecień 25th, 2015|zwyczaje i tradycje|2 komentarze

5 rzeczy które zdziwiły mnie w Alzacji! – tekst Ani z Illumineuse (Alzacja moimi oczami)

Podobno nie ma rzeczy idealnych, a każdy medal ma dwie strony. Rzecz w tym, że osobiście wolę Alzację chwalić i się nią zachwycać, niż koncentrować się na tym, co w niej można by poprawić. Tak to jest, jak się komuś po latach spełni marzenie o mieszkaniu we Francji ;) Są z kolei takie osoby, którym krytyczny opis rzeczywistości wychodzi naprawdę dobrze. Bez smętu, zrzędzenia i pesymizmu. Ania jest jedną z nich. Ma zaraźliwy śmiech i charakterystyczne poczucie humoru. W zasadzie może opowiadać o czymkolwiek, a i tak wszyscy obecni po chwili zaczną rechotać. Oprócz tego, że jest psychologiem i potrafi

By |2017-05-12T16:01:15+00:00Kwiecień 18th, 2015|zwiedzanie|1 Comment

Jestem u siebie! – tekst Magdy z Madou en France (Alzacja polskimi oczami)

Zaraz przeczytacie piękny artykuł o Alzacji. Piękny artykuł o emigracji w zasadzie. A może najbardziej ten tekst jest o tym, jak Polka we Francji odnajduje Polskę oraz o tym, że życie za granicą to nie tylko mickiewiczowska tęsknota za rajem ojczystym. W Swoim Nowym Kraju można się zwyczajnie bardzo dobrze czuć. Magda mieszka po przeciwnej stronie Alzacji co ja. Ma cudownie ścisły umysł (wszyscy, którzy nie kończyli studiów z fizyki czują przed nią naturalny respekt), a przy tym lekkie pióro. Prowadzi bloga Madou en France, na którym można przeczytać zarówno o tym, jak było na ostatnich targach wina w Strasbourgu, miło

By |2017-05-12T16:01:16+00:00Kwiecień 11th, 2015|zwiedzanie|15 komentarzy

Alzacja to perełka Francji – tekst Niki z Notatek Niki (Alzacja polskimi oczami)

Nie wierzcie, jak Wam mówią, że na emigracji człowiek człowiekowi wilkiem. To jedna z rzeczy, którą zweryfikowałam osobiście przeprowadzając się do Francji. Przez ostatnie półtora roku spotkałam mnóstwo osób, które udowadniają, że fajny Polak pozostaje fajnym Polakiem, niezależnie od adresu. Nikę poznałam osobiście. Między innymi dlatego piszę to, co powyżej :) Nika mieszka we Francji od lat, dużo podróżowała, a w ostatnich latach w podróży jest notorycznie. Francję zna jak mało kto. Jestem przekonana, że połowa Francuzów nie wie o swoim kraju tyle, co ona. Prowadzi również bloga: Francuskie i inne notatki Niki. Kopalnia wiedzy. Zapraszam Was tymczasem na pierwszy

By |2017-05-12T16:01:17+00:00Kwiecień 4th, 2015|zwiedzanie|11 komentarzy

Kategorie

 

Koszyk

 

 

Newsletter

Zapisz się i odbierz rozdział zimowego przewodnika za darmo!