Rozwiązanie konkursu urodzinowego

Konkursowe pytanie brzmiało : Za co kochasz Francję? Opowiedz o jednej rzeczy związanej z Francją, która jest bliska Twojemu sercu. Łatwe, prawda? Na pewno nie było trudne dla tych, których ciągnie do Francji. Czasem jest to miłość do języka, czasem do kultury, czasem do jakiegoś Francuza lub Francuzki z krwi i kości. Bywa również tak, że kieruje nami magnes, który trudno do końca zdefiniować i nazwać.
A jak jest z Wami? Właśnie mi powiedzieliście, a wyniki konkursu uchylą rąbek tajemnicy. 

Rozwiązanie konkursu urodzinowego

Gwoli przypomnienia, do wygrania były trzy przewodniki po Paryżu ufundowane przez Wydawnictwo Bezdroża.

bezdroza

Za zajęcie pierwszego miejsca, egzemplarz „Paryż. Przewodnik-celownik”
Za zajęcie drugiego i trzeciego miejsca, egzemplarz „Paryż. Udany weekend”.

rozwiązanie konkursu urodzinowego

W konkursie wzięło udział 11 osób. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za udział ,za Wasze odpowiedzi, w których odkryliście odrobinę, co siedzi Wam w sercu oraz za każdą historię, którą zdecydowaliście się mi opowiedzieć. Miałam niemały kłopot z wyłonieniem zwycięzców. Wszystkie odpowiedzi bardzo mi się podobały. Były szczere, osobiste i bardzo francuskie 🙂

Zdecydowałam się nagrodzić następujące osoby: 

1 miejsce dla Solange Ola za miłość kulturalną

Francja jest moją wielką miłością, bezwarunkową, szczerą, na zawsze! Za co ją kocham najbardziej? Trudno podać wybraną rzecz, ponieważ tworzy jedną doskonałą całość od północy aż do południa, od wschodu aż po zachód. Z górami, morzem, oceanem, kuchnią, modą, zabytkami. Ale jeśli muszę wybrać jeden najbliższy mojemu sercu szczegół, to będzie to kultura i sztuka. Nie da się ich rozdzielić, a gdyby nie bogata lista znakomitych artystów, którzy mieszkali i tworzyli we Francji, a także tych, którzy się przyczynili do wspierania kultury, to ten kraj nie byłby dzisiaj taki, jakim go znamy. Można zacząć opowieść od Galii, ale pominę początki i zatrzymam się na chwilę w czasach Króla Słońce. Dzięki Ludwikowi XIV mamy Wersal, jeden z najpiękniejszych pałaców w Europie, a także epkę w historii o niezwykłym splendorze. Poza tym wspominany król cenił muzykę i teatr. Wspierał m. in. Moliera. Artysta niewątpliwie wpisał się na stałe w historię francuskiej literatury. Przeskakując o kilka wieków, docieramy do belle epoqu – niesamowicie magicznego okresu w dziejach Francji, a przy tym do całej grupy impresjonistów. Wtedy tworzył też mój ulubiony Toulouse Lautrec, który mimo trudnego życia i kalectwa, odnosił sukcesy artystyczne, a jego działa zwisły w Luwrze jeszcze za życia wspomnianego artysty. Paryż stał się w tamtych czasach stolicą sztuki. Montmartre domem artystów. Nawet dzisiaj, przechodzą obok Moulin Rouge można odnieść wrażenie, że zaraz miniemy jakąś sławę sprzed wieków. Wtedy w Paryżu tworzyło mnóstwo znakomitości. Poza Louteciem byli przecież: Renoir, Modigliani, Apollinaire, Debussy, Gauguin, Monet i inni. Malarstwo, muzyka, literatura tworzą nieodłączny element Francji. Później nastała epoka filmu, wraz z nią moi ukochani: Louis de Funes i Brigitte Bardot. Czym byłaby dzisiejsza Francja gdyby nie te znakomite postaci? Wiem, że to tylko mały zarys, niewielkie wyrywki z bogatej kultury i sztuki najpiękniejszego kraju na świecie. Gdybym chciała opisać szczegółowo całe dzieje, to powstałaby powieść, a w niej też architekci, projektanci mody i inni twórcy, których tutaj pominęłam. Podsumowując: Vive la France! 

2 miejsce dla Przemka za miłość wielopokoleniową

Za co kocham Francję? Może zacznę od historii bezpośrednio z nią związanej, mój dziadek urodził się we Francji (konkretnie w Paryżu) i zawsze jak byłem mały opowiadał mi jak tam jest pięknie, wpoił mi miłość do tego pięknego kraju, przez całe życie chciałem wyjechać do Francji i w końcu mi się udało i to ja mówię mojemu dziadkowi, że miał rację i to teraz ja mu opowiadam jak ten kraj jest piękny pod względem kultury- zwłaszcza wielokulturowości i ciekawej historii, kuchni i przede wszystkim krajobrazom, których nie można zobaczyć nigdzie indziej.

3 miejsce dla Natalii za miłość językową

Moja miłość do tej kultury i języka zaczęła się w dość prosty sposób. Wybierając szkołę licealną kierowałam się tym jaki język dodatkowy proponuje mi dana szkoła. Od ponad 6 lat uczyłam się rosyjskiego, 3 angielskiego i nie wyobrażałam sobie aby nie kontynuować tego. Szkoła na którą padł wybór dawała możliwość zamiany obowiązkowego francuskiego na rosyjski co w moim przypadku wydawało się idealnym rozwiązaniem. I ruszyłam na podój tejże szkoły, wydawało mi się, że wszystko mam zaplanowane aż do dnia rozpoczęcia roku szkolnego- okazało się, że wychowawcą moim będzie nauczycielka francuskiego i już od 01.09 rozpoczęła uczyć nas tego języka- w którym zakochałam się od pierwszego „usłyszenia”. Radość z pierwszego samodzielnie sklejonego przeze mnie zdania, pierwsza rozmowa w tym języku, świadomość że rozumiem to co mówią do mnie inni i potrafię w sposób komunikatywny przekazać im to co ja myślę jest bezcenna. Śmiech z trudnych słów oraz co najważniejsze radość ze zdanej matury w tym języku! Dziś jestem już ponad 8 lat po „pierwszej” lekcji z francuskim i wiem, że był to najlepszy język jakiego kiedykolwiek mogłam się uczyć i cieszę się, że tak potoczyła się moja droga!

Wielkie gratulacje dla Zwycięzców!

***

Jednocześnie już teraz mogę Wam zdradzić, że tej jesieni mam dla Was w zanadrzu jeszcze kilka konkursów. Bądźcie czujni!

Uśmiechnięta Iza
Cześć, jestem Iza! Pomogę Ci poczuć się tu jak w domu. Nieważne, czy przyjechałeś do Francji na wakacje czy na stałe.
W serialu słyszysz francuskie &^%$&,a lektor tłumaczy „ty ananasie!”. Pobierz Mały słownik wyrazów brzydkich, aby rozumieć więcej.

0 Odpowiedzi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podobne na blogu

dziękuję

Został ostatni krok…

Sprawdź swoją skrzynkę mejlową i kliknij w potwierdzający link.

Bądźmy w kontakcie!

A może chcesz poszukać czegoś na stronie?

Bądźmy w kontakcie!

A może chcesz poszukać czegoś na stronie?

Zapisz się