(ENGLISH VERSION AVAILABLE)

„Wracam”, tak nazwałabym ostatnie kilka dni. Głowa ciągle jeszcze za oceanem, mimo, że uporałam się już z zaakceptowaniem na nowo europejskiej strefy czasowej i noc znowu jest nocą, a dzień dniem.
Podróże zawsze przynoszą odświeżenie, zmiany, nowe pomysły, a ten wyjazd był zdecydowanie wyjątkowy. Potrzebuję trochę czasu, żeby poukładać w głowie wszystkie nowe bodźce, pomysły, wrażenia. Trochę to trwa.

Ze spostrzeżeń przelotnych. Po raz pierwszy wracając z wakacji „do siebie” wróciłam do Francji. Niby już od roku to mój nowy dom, jednak czasem zdarza mi się znowu nad tym faktem się zatrzymać. Cieszę się na nowo. (Tak to jest z marzeniami, które się spełniają).

Tymczasem, zamiast nowego tekstu o Francji (co już niedługo), pocztówka, a nawet dwie, z Kanady, z Kolumbii Brytyjskiej. Vancouver i Pacyfik. Voila.

VancouverPacific Ocean

Jeszcze wracam…

***
O czym chcielibyście poczytać na Love For France?

Napiszcie!