Francuska deska serów w pytaniach i odpowiedziach

Skąd wiadomo, że Francuz otworzył lodówkę? Proste. Śmierdzi serem w całej kuchni. (Nie, nie przesadzam). Deska serów kojarzy się w Polsce z rzadkim lub nieco luksusowym rytuałem. Ą i ę. We Francji natomiast to zwyczajna część wieczornego obiadu, a gdy w grę wchodzi spotkanie w większym gronie, sery stają się niemal obowiązkowe. Dziś kilka słów, a właściwie prostych pytań i prostych odpowiedzi, jak zaprzyjaźnić się z francuskimi serami.

autor |2019-04-01T22:17:59+02:00Marzec 16th, 2016|francuska codzienność, kuchnia|27 komentarzy

Przepis na galette des rois

Kiedy po raz pierwszy spróbowałam galette à la frangipane [wym: galet a la frążipan] pomyślałam sobie „Stało się! Jestem w niebie!”. Uwielbiam połączenie ciasta francuskiego i masy migdałowej. We Francji to niebo wydarza się co roku, gdyż na 6 stycznia, czyli Święto Trzech Króli znane tu jako l’Épiphanie wszyscy pieką i jedzą galettes des rois [wym: galet de rła]. Jeden dzień na dzielenie się złotym migdałowym krążkiem oczywiście nie wystarcza, więc królewskie ciasta, lub ich mniejsze wersje je się cały styczeń. Przepis na galettes des rois dostałam od koleżanki z pracy mojego męża, Polki od lat mieszkającej w Alzacji. Było to

autor |2019-04-01T22:24:54+02:00Styczeń 14th, 2016|francuska codzienność, kuchnia, zwyczaje i tradycje|7 komentarzy

Francuski stół wigilijny

Francuzi nie robią ryby po grecku i nie wiedzą, jak smakuje czerwony barszcz. Zresztą surowe buraki niełatwo zdobyć, a kapustę kiszoną na pierogi co prawda w Alzacji znajdę, ale nie jestem pewna, czy w innych regionach byłoby podobnie. W każdym razie maku na makowiec czy kluski z makiem jak dotąd nigdzie nie widziałam. Ale to wszystko polska tradycja i polskie smaki, we Francji stół wigilijny zastawiony jest zupełnie inaczej.

autor |2019-04-03T14:34:44+02:00Grudzień 17th, 2015|kuchnia, zwyczaje i tradycje|26 komentarzy

Przepis na bredele, alzackie ciastka świąteczne

Boże Narodzenie to najpiękniej pachnące Święta. Zapach choinki, makowca i ciastek to jedne z tych, które pamięta się przez całe życie. Właśnie… świąteczne ciastka! W Alzacji nazywa się je bredele lub bredala i są nieodłącznym elementem adwentowej atmosfery. Dziś mam dla Was trzy sprawdzone alzackie przepisy, dzięki którym jeszcze mocniej pokochacie Święta i Alzację.

autor |2017-06-22T15:55:04+02:00Grudzień 8th, 2015|kuchnia, zwyczaje i tradycje|45 komentarzy

Co dać pod choinkę miłośnikowi Francji?

Został tylko miesiąc do Świąt Bożego Narodzenia! To najlepszy moment, żeby zacząć planować prezenty pod choinkę. Nie ma jeszcze tłumów w galeriach handlowych, jeszcze można na spokojnie wybrać to, co się chce, a nie to, co zostało na półkach. Jeśli wśród bliskich macie miłośnika Francji, czemu nie ofiarować mu upominku związanego z jego pasją? Przygotowałam dla Was listę pomysłów na prezenty dla frankofila. Myślałam o takich rzeczach, które mnie samej sprawiłyby przyjemność. Mam nadzieję, że Was zainspiruję :) Wpis jest częścią akcji “W 80 blogów dookoła świata” organizowanej co miesiąc przez blogerów językowo-kulturowych. Temat przewodni tej edycji to Prezenty dla fana (danego) kraju. Pod moim wpisem znajdziecie listę pozostałych artykułów

Cake, ciasto z oliwkami, szynką i żółtym serem

Cake aux olives, jambon et fromage, czyli ciasto z oliwkami, szynką i serem najlepsze jest jeszcze ciepłe. Pokrojone w kromki  albo kostkę sprawdza się jako apéro. Biorę je ze sobą, kiedy idę do znajomych na imprezę „składkową”, gdzie każdy coś przynosi. To przyjemna odmiana między sałatkami, a przy okazji bardzo wygodnie się je. Ostatnio znalazłam jeszcze jedno wykorzystanie – cake świetnie sprawdza się w podróży.

autor |2017-05-12T16:00:51+02:00Październik 15th, 2015|kuchnia|9 komentarzy

Le Chambard i szaleństwo na rocznicę + KONKURS (rozwiązany)

Dzisiejszy temat będzie po pierwsze niewiarygodnie pyszny, bo w Le Chambard kubki smakowe odkrywają zupełnie nowe światy. Po drugie trochę ekstrawagancki ze względu na blask i splendor gwiazdek Michelina, które biorą w nim udział. Po trzecie osobisty i romantyczny zarazem, gdyż rocznice ślubu właśnie takie są. A po czwarte – z okazji pewnej blogowej rocznicy – mam dla Was niespodziankę, konkurs z nagrodami!

autor |2019-04-01T22:31:28+02:00Październik 1st, 2015|kuchnia, zwiedzanie|41 komentarzy

Ratatouille, francuskie smaki lata

Macie swoje ulubione dania obiadowe na lato? Dla mnie ideał to dużo warzyw, lekki aromatyczny sos i minimum czasu przygotowania. W końcu komu by się chciało stać przy kuchni w czasie upału? Prowansalski ratatouille [wym: ratatuj] do opisu pasuje doskonale ze swoimi paprykami, pomidorami, cukiniami i bakłażanami. Pełnia smaków lata i esencja wakacyjnej kuchni. Przymierzałam się do niego już rok temu, ale albo to nie był najlepszy przepis, albo nie mój dzień na gotowanie. Jednak opłaca się czasem być upartym. Nowe lato, nowy przepis i ratatouille wyszedł najlepszy na świecie. Spróbujcie!

autor |2019-04-01T22:38:33+02:00Lipiec 21st, 2015|kuchnia|16 komentarzy

Kilka pomysłów na najprostsze apéro

Polski niedzielny obiad, imieniny cioci, proszone spotkanie w domowych pieleszach niemal zawsze rozpoczyna się od talerza zupy. Pomidorowa albo rosół, a pod ręką kompot z truskawek względnie herbata. Flaczki dla odważnych, karafka wody dla nowoczesnych. Czerwone wino, owszem, czeka w pogotowiu, ale gospodarz domu nie otwiera go zazwyczaj przed drugim daniem. Natomiast we Francji na wejściu serwuje się gościom apéritif. Przez lata kojarzył mi się wyłącznie ze słodkim alkoholem pitym przez francuskich elegantów lub ewentualnie między biznesmenami na skórzanych kanapach. Nawet nie wiem, czy to stereotyp, czy tylko moje własne wyobrażenie. Tak czy inaczej o apéro nauczyłam się kilku rzeczy.

autor |2016-12-21T10:01:13+02:00Maj 18th, 2015|kuchnia, zwyczaje i tradycje|9 komentarzy

Mus czekoladowy na co dzień i od święta

W Polsce nigdy nie zdarzyło mi się, żeby w gościach na deser podano mus czekoladowy. We Francji natomiast już kilkakrotnie, w tym parę dni temu. Mousse au chocolat (wym: mus o-szokola) brzmi dla mnie jak luksus, specjał na wyjątkowe okazje, co najmniej na urodziny. Niekoniecznie. Wpadliśmy do znajomych w sobotę, na chwilkę, na godzinę, obejrzeć kotki urodzone trzy tygodnie temu. (Maluchy, sama słodycz!) Potem posiedzieliśmy na tarasie w ogrodzie przy owocowej herbatce (une tisane), ciastkach ze speculosem i musie czekoladowym serwowanym z wielkiej misy.

autor |2017-05-12T16:01:11+02:00Maj 12th, 2015|kuchnia|9 komentarzy

Kategorie

 

Koszyk

 

 

Newsletter

Zapisz się i odbierz rozdział zimowego przewodnika za darmo!