Tradycje wielkanocne we Francji

Na mojej fejsbukowej grupie dla emigrantów i fascynatów Francji dużo rozmawialiśmy ostatnio o francuskich zwyczajach wielkanocnych. Niektórzy będą właśnie spędzać w kraju swoją pierwszą Wielkanoc i pytali się innych emigrantów z większym stażem, jak wyglądają tutejsze zwyczaje świąteczne. Pamiętam moment, kiedy sama odkryłam, że francuska Wielkanoc nie istnieje bez czekolady. Nie jajka ale właśnie czekolada wydaje się być najważniejszym składnikiem tych kilku dni. O tym i o innych francuskich zwyczajach wielkanocnych z różnych regionów heksagonu będzie dzisiejszy tekst.

autor |2019-04-15T14:38:25+02:00Kwiecień 15th, 2019|francuska codzienność, kuchnia, zwyczaje i tradycje|0 komentarzy

Podstawowe zwyczaje francuskich restauracji

Kiedy ostatnim razem jadłeś w restauracji? Wczoraj, dwa tygodnie temu, a może nie sięgasz pamięcią tak daleko? Francuz nie miałby problemu z odpowiedzią. W zeszłą sobotę nie chciało mu się gotować, więc wyskoczył z całą rodziną do ulubionej resto niedaleko domu. Dodatkowo w środku tygodnia spotkał się z kolegą na lunchu w pizzerii niedaleko pracy. Tak jest, Francuzi chodzą do restauracji często lub nawet bardzo często. To część narodowej kultury i warto jej spróbować, gdy jedziemy na wakacje do Francji. Dzięki temu odkryjemy regionalne dania i posmakujemy życia à la française. Idąc do francuskiej restauracji warto pamiętać o kilku podstawowych regułach, jakie rządzą

Lokalne smakołyki z jarmarków bożonarodzeniowych czyli pyszne rzeczy, które można zabrać do domu jako kulinarną pamiątkę z podróży po Alzacji

Słyszeliście kiedyś o marché de Noël? To jarmarki bożonarodzeniowe odbywające się w plenerze przez cały grudzień. Spotkać je można w całej Francji, jednak ich prawdziwym królestwem jest mój ulubiony francuski region, Alzacja. Chciałabym Wam dziś opowiedzieć o nich więcej, zainspirować do zimowej podróży w te strony i opowiedzieć o pysznościach, których będziecie mogli zasmakować. Wszystkie lokalne smakołyki, o których wspomnę nadają się również jako kulinarne pamiątki z wakacji oraz choinkowe prezenty, którymi możecie obdarować bliskich. 

autor |2018-11-19T07:58:33+02:00Listopad 16th, 2018|kuchnia, zwiedzanie|1 komentarz

Grzane wino po alzacku

Nie przesadzę, jak powiem, że grudniowe spacery po jarmarkach bożonarodzeniowych pachną grzanym winem. To najbardziej charakterystyczny zapach dla grudniowej Alzacji. Mocno korzenny, w którym z łatwością można wyczuć cynamon, goździki i anyż.

autor |2019-04-01T16:09:07+02:00Październik 25th, 2018|kuchnia, zwiedzanie, zwyczaje i tradycje|0 komentarzy

Jakie wina pija się w Alzacji?

Bardzo się staram, aby ten stan rzeczy się zmienił, ale Alzacja nadal pozostaje mało znanym regionem Francji. Niektórzy, gdy słyszą “Strasburg” są pewni, że chodzi o miasto w Niemczech, a gdy opowiadam o tutejszych bocianach, kapuście kiszonej i papieżu, to zauważam pewną nieufność w oczach, czy przypadkiem zupełnie nie pomyliłam adresów. Istnieje jednak jedno bardzo francuskie – i w 100% trafne – skojarzenie, gdy pada nazwa “Alzacja”. Jest to alzacki szlak win. I fakt, tutejsze wina znane są na całym świecie. A czy wiesz, jakie wina pije się w Alzacji? Kto wie, może kiedyś przyjedziesz w te strony i będziesz

Przepis na choucroute aux poissons, tradycyjne alzackie danie

Choucroute aux poissons to rybna wariacja na temat najpopularniejszej alzackiej potrawy. Niektórzy porównują alzacką choucroute do bigosu. Nie jest to zbyt trafne porównanie. Składniki, sposób przygotowania i podania różnią się praktycznie wszystkim. Elementem wspólnym pozostaje… kapusta kiszona. Tradycyjna choucroute to danie bardzo mięsne. Kapusta kiszona gotowana na białym winie podawana jest z kilkoma rodzajami mięs i kiełbas oraz ziemniaczkami. Przy czym nie mówię tu o zmieszaniu składników. Dostajemy mosiężny garnek, w nim kapustę, na niej kawałki mięs oraz ziemniaki podane w całości. Bardzo obfite i sycące danie. W sam raz na późną jesień i zimę.

autor |2017-05-12T16:00:29+02:00Styczeń 18th, 2017|kuchnia|19 komentarzy

Francuskie ciastka i słodkie instagramowe inspiracje

Słodycze to moja słabość! Jak byłam dzieckiem to czasem marzyłam, że mam tyle pieniędzy, że mogę kupić całą cukiernię dla siebie. Cóż, wyrosłam z tego, ale nadal moim ulubioną częścią obiadu pozostaje deser ;) Szczególnie, gdy w grę wchodzą francuskie ciastka. Przy tarteletkach, eklerkach czy torcikach z musu owocowego, pytanie jak zjeść ciastko i mieć ciastko urasta czasem do prawdziwego życiowego dylematu. Ale jest na to sposób. Zrobić zdjęcie, a potem zjeść. Na Instagramie można znaleźć genialne zdjęcia francuskich ciastek. Podrzucam Wam kilka bardzo słodkich profili najlepszych francuskich cukierników i cukierni. Uwaga, wciąga!

autor |2019-04-01T22:06:53+02:00Czerwiec 15th, 2016|kuchnia, zwiedzanie|7 komentarzy

Mendiant aux cerises, średniowieczne ciasto z wiśniami

Dania z resztek są najlepsze. Jeśli się ze mną zgadzacie, to alzackie ciasto mendiant (w Alzacji nazywane też battelmann) na pewno też się Wam spodoba. Dzięki niemu już nigdy nie wyrzucicie zeschniętej chałki, ostatnich obeschniętych kawałków baby drożdżowej czy innego słodkiego ciasta. Ostatnim razem do przygotowania mendiant aux cerises [wym: mądią o-seriz], czyli mendiant z wiśniami wykorzystałam ostatnie magdalenki, które zostały po weekendowym pobycie gości.

autor |2019-04-01T22:14:22+02:00Maj 11th, 2016|kuchnia|1 komentarz

Restauracje w Miluzie, gdzie można dobrze zjeść

Jeśli odwiedzicie Alzację, jest duże prawdopodobieństwo, że w którymś momencie znajdziecie się w pobliżu Miluzy. To nie miss piękności wśród alzackich miasteczek, ale ma swoje asy w rękawie i turyści regularnie pukają do jej bram. O zaletach Miluzy zaraz Wam opowiem, ale przede wszystkim podrzucę Wam adresy kilku świetnych restauracji w tym mieście. W moim minizestawieniu znajdziecie lokale na każdą kieszeń. Zarówno przysłowiowi studenci, jak i miłośnicy luksusowej kuchni znajdą tu coś dla siebie.

autor |2019-03-18T12:39:39+02:00Kwiecień 12th, 2016|kuchnia, zwiedzanie|11 komentarzy

Małe tournée po gatunkach francuskich serów

Francuskie sery mogą być świetnym prezentem przywiezionym z podróży po Francji. Tak jak świeża bagietka kupiona w piekarni tuż przed odlotem samolotu. Jedyne, o czym trzeba pamiętać, to aby zapakować je do bagażu rejestrowanego. Chociaż nie… to nie jedyna rzecz. Jeśli kupimy nie ten ser co trzeba, zaśmierdnie nie tylko nasza walizka, ale prawdopodobnie cały luk bagażowy.

autor |2019-04-01T22:15:35+02:00Marzec 30th, 2016|kuchnia|18 komentarzy

Kategorie

 

Koszyk

 

 

Newsletter

Zapisz się i odbierz rozdział zimowego przewodnika za darmo!