Oko z oko z sokołem w Volerie des Aigles

Podczas spektaklu w Volerie des Aigles prowadzącemu zdarzało się krzyczeć “UWAGA na głowy! Nie wstawajcie z miejsca, skulcie się lepiej. Sokoły będą latały NAPRAWDĘ nisko. Wiecie, jaką prędkość potrafią osiągać w locie? 200km/h… Wierzcie mi, nie chcecie się z nimi zderzyć.”

By | 2017-05-12T16:00:33+00:00 Maj 19th, 2016|zwiedzanie|4 komentarze

Francuskie leki bez recepty, czyli jak się ratować, gdy zachorujesz na wakacjach we Francji

Follow my blog with Bloglovin Zachorować na wakacjach to jeden z najgorszych urlopowych scenariuszy. Szczególnie, jeśli przeziębienie czy angina złapie nas za granicą. Bariera językowa, nieznane lekarstwa w aptece to jedne z większych przeszkód, które mogą nam utrudnić poradzenie sobie z problemem. Sama się z tym zmagałam kilka razy. Francuskie aptekarki chętnie doradzą, jakie leki bez recepty postawią nas na nogi. Gdy jednak obawiamy się, że rozmowy po francusku o naszych dolegliwościach nas przerosną, niezastąpiona może się okazać ściągawka z kilkoma podstawowymi lekarstwami, które bez problemu możemy dostać we Francji.

By | 2017-05-12T16:00:34+00:00 Maj 5th, 2016|francuska codzienność, zwiedzanie|9 komentarzy

Symbole Alzacji i Moja Alzacja nową nazwą bloga

Czy Wam też bocian kojarzy się przede wszystkim z polską wsią? Jakie było moje zaskoczenie, gdy po przeprowadzce do Francji okazało się, że Alzatczycy « przywłaszczyli » sobie tak bardzo polskiego ptaka a do tego zrobili z niego jeden z symboli swojego regionu. O powadze sytuacji świadczy choćby to, że na World Expo 2010 w Szanghaju najważniejszym elementem wizualnej identyfikacji Alzacji został właśnie bocian. Jak widzicie, nieprzypadkowo bocian stal się nowym logo bloga, który do tej pory istniał jako Love for France, a w nowej odsłonie nazywa się Moja Alzacja. O symbolach Alzacji oraz o wielkich blogowych zmianach opowiem Wam dziś

By | 2017-06-02T08:59:28+00:00 Kwiecień 27th, 2016|kultura i sztuka, zwiedzanie|28 komentarzy

Restauracje w Miluzie, gdzie można dobrze zjeść oraz parę restauracyjnych wskazówek dla turystów

Kiedy ostatnim razem jadłeś w restauracji? Wczoraj, dwa tygodnie temu, a może nie sięgasz pamięcią tak daleko? Francuz nie miałby problemu z odpowiedzią. W zeszłą sobotę nie chciało mu się gotować, więc wyskoczył z całą rodziną do ulubionej resto niedaleko domu. Dodatkowo w środku tygodniaspotkał się z kolegą na lunchu w pizzerii niedaleko pracy. Tak jest, Francuzi chodzą do restauracji często lub nawet bardzo często. To część narodowej kultury i warto jej spróbować, gdy jedziemy na wakacje do Francji. Dzięki temu odkryjemy regionalne dania i posmakujemy życia à la française. Do jakiegokolwiek francuskiego miasta byśmy nie pojechali, restauracji znajdziemy pod dostatkiem. Przygotowałam więc

By | 2017-05-12T16:00:36+00:00 Kwiecień 12th, 2016|zwiedzanie|11 komentarzy

Najpiękniejsze miejsca Alzacji

Wybór NAJpiękniejszych miejsc w Alzacji to ciężka sprawa. W konkursie piękności stają urocze miasteczka wśród winnic, większe miasta z moim ukochanym Strasbourgiem na czele, szlaki spacerowe w winnicach, parki i całkiem niezłe muzea. Zastanawiałam się naprawdę długo, które z nich umieścić w alzackiej czołówce. Na koniec postanowiłam wybrać te miejsca do których niezmiennie wracam, gdy tylko jest okazja. Tam również razem z moim S. zabieramy gości, gdy nas odwiedzają w tych stronach. To nasza subiektywna crème de la crème Alzacji.

By | 2017-05-12T16:00:38+00:00 Marzec 2nd, 2016|zwiedzanie|4 komentarze

Nadchodzi newsletter Francuskie papillotes

Dla mnie to wielki krok! Rzucam się w wir nowego blogowego wyzwania, które nazwałam Francuskie papillotes. Postanowiłam wzbogacić niemały już newsletterowi rynek jeszcze jednym regularnie wysyłanym mejlem: moim! Jeśli więc jesteś Czytelnikiem bloga, który chce się regularnie inspirować do poznawania Francji, jej kultury i języka, a jednocześnie być na bieżąco z nowymi wpisami na blogu, koniecznie czytaj dalej.

Migawki z trzech karnawałów

Czy w Polsce obchodzimy karnawał jakoś szczególnie? Poza tłustym czwartkiem, smażeniem pączków i faworków nic innego nie przychodzi mi do głowy. No może jeszcze bale karnawałowe dla przedszkolaków. Okazuje się jednak, że aby zobaczyć karnawałowe rydwany i skąpać się w złotym deszczu konfetti wcale nie trzeba wybierać się na sąsiednią półkulę. Przez całą Alzację między połową lutego a połową marca przetaczają się imprezy karnawałowe. Ale nie tylko przez Alzację. Zabiorę Was dziś też na chwilę do Hiszpanii i do Szwajcarii.

By | 2017-05-12T16:00:39+00:00 Luty 18th, 2016|zwiedzanie, zwyczaje i tradycje|3 komentarze

Alzacja na Instagramie, czyli jak jednym kliknięciem przenieść się do Francji

Nic mnie tak nie inspiruje jak dobre zdjęcia. Grafiki i obrazy też potrafią zostać w wyobraźni na długie lata. Wiem, że nie tylko ja tak mam, a popularność Instagrama naprawdę nietrudno wytłumaczyć. Czy jest coś prostszego niż przeniesienie się jednym kliknięciem do Alzacji? Nie sądzę!

By | 2017-05-12T16:00:40+00:00 Luty 12th, 2016|zwiedzanie|10 komentarzy

Le Chambard i szaleństwo na rocznicę + KONKURS

Dzisiejszy temat będzie po pierwsze niewiarygodnie pyszny, bo w Le Chambard kubki smakowe odkrywają zupełnie nowe światy. Po drugie trochę ekstrawagancki ze względu na blask i splendor gwiazdek Michelina, które biorą w nim udział. Po trzecie osobisty i romantyczny zarazem, gdyż rocznice ślubu właśnie takie są. A po czwarte – z okazji pewnej blogowej rocznicy – mam dla Was niespodziankę, konkurs z nagrodami!

By | 2017-05-17T21:59:32+00:00 Październik 1st, 2015|kuchnia, zwiedzanie|40 komentarzy

Fabryka cukierków w Wogezach

Zastanawialiście się kiedyś, jak się robi cukierki? No bo przecież to nie borsuki zawijają je w sreberka, n’est-ce pas? Mam jeszcze drugie pytanie. Kto pamięta smak prawdziwych czerwonych landrynek? Odnalazłam go dla Was. Fabryka cukierków w Alzacji to miejsce, które rocznie odwiedza ponad 200 000 turystów rocznie. Dajcie się skusić!

By | 2017-05-12T16:00:56+00:00 Wrzesień 17th, 2015|zwiedzanie|13 komentarzy