Kawa, herbata i gorąca czekolada – 3 sprawdzone kawiarnie w Strasbourgu

Niezależnie, czy jesteśmy w Strasbourgu przejazdem, czy cieszymy się statusem mieszkańca, dobrze wiedzieć, gdzie szukać tu dobrej kawy, herbaty czy gorącej czekolady. Szwędając się z aparatem fotograficznym po uliczkach starego miasta czy spiesząc się w zwykłych codziennych sprawach czasem potrzeba napicia się czegoś gorącego jest potrzebą najważniejszą. Poranny kubek (dobrej!) kawy ratuje nieraz cały dzień. Inni (ja na przykład) powiedzą, że nie ma nic lepszego niż (dobra!) zielona herbata. A gorąca czekolada, wiadomo, jest dobra na wszystko.

By | 2017-05-12T16:00:27+00:00 Kwiecień 2nd, 2017|zwiedzanie|9 komentarzy

Zwiedzanie Strasbourga, nie tylko na rowerze

Rok temu w pewien piękny, słoneczny, niedzielny poranek razem z S. wzięliśmy rowery i pojechaliśmy do Strasbourga. Tak, dobrze się domyślacie. Z Miluzy do stolicy Alzacji jest kawał drogi, ale od czego przecież są pociągi! Słońce prażyło na doskonale błękitnym niebie, na ulicach wakacyjne pustki. Idealna okazja na zwiedzanie Strasbourga.

By | 2017-08-10T11:09:09+00:00 Lipiec 1st, 2016|zwiedzanie|7 komentarzy

Oh My Goodness café w Strasbourgu (tekst polski + in English + en français)

Lubicie kawę i piękne francuskie miasta? Zabiorę Was dziś do Oh My Goodness café, jednej z najlepszych kawiarni w Strasbourgu, która właśnie świętuje swoje pierwsze urodziny. Przeczytacie też o kawowych zwyczajach Francuzów oraz darmowych kursach językowych. Uwaga! Czytajcie do końca: czeka na Was kupon zniżkowy na kawę oraz dużo kawowo-herbacianych artykułów z całego świata, gdyż tekst jest częścią cyklu W 80 blogów dookoła świata. Do you like coffee and beautiful French cities? If yes, than I will have something very special for you. Today you will learn of one of the best coffee bars in Strasbourg which serves not only an excellent

By | 2017-05-12T16:00:31+00:00 Czerwiec 25th, 2016|zwiedzanie|9 komentarzy

1000 lat Katedry Notre Dame w Strasbourgu

Nie, nie do końca mieści mi się w głowie, że że stojąca przede mną katedra ma za sobą dziesięć wieków historii! W czasach, kiedy każdy dzień przynosi zmiany, ciągłe zmiany dla pojedynczych ludzi oraz całych społeczeństw. Wieczorny dziennik huczy od nowych wojen, konfliktów, ataków terrorystycznych, nowych zagrożeń i świeżych pomysłów na ratowanie świata, katedra stoi jak stała, tysiąc lat. Swoją obecnością w centrum Strasbourga jest pomnikiem wieków, symbolem stabilności lub przetrwania, jak kto woli. Doszczętnie spalona, odbudowana, kilkukrotnie przekwalifikowywała się, by sprostać wyzwaniom czasów, nosiła nawet czapkę (sic!) na znak pokory. Dziś z okazji urodzin na fasadzie tej najstarszej gotyckiej

By | 2017-05-26T19:56:55+00:00 Lipiec 16th, 2015|zwiedzanie|13 komentarzy

5 rzeczy które zdziwiły mnie w Alzacji! – tekst Ani z Illumineuse (Alzacja moimi oczami)

Podobno nie ma rzeczy idealnych, a każdy medal ma dwie strony. Rzecz w tym, że osobiście wolę Alzację chwalić i się nią zachwycać, niż koncentrować się na tym, co w niej można by poprawić. Tak to jest, jak się komuś po latach spełni marzenie o mieszkaniu we Francji ;) Są z kolei takie osoby, którym krytyczny opis rzeczywistości wychodzi naprawdę dobrze. Bez smętu, zrzędzenia i pesymizmu. Ania jest jedną z nich. Ma zaraźliwy śmiech i charakterystyczne poczucie humoru. W zasadzie może opowiadać o czymkolwiek, a i tak wszyscy obecni po chwili zaczną rechotać. Oprócz tego, że jest psychologiem i potrafi

By | 2017-05-12T16:01:15+00:00 Kwiecień 18th, 2015|zwiedzanie|1 Comment

Jestem u siebie! – tekst Magdy z Madou en France (Alzacja polskimi oczami)

Zaraz przeczytacie piękny artykuł o Alzacji. Piękny artykuł o emigracji w zasadzie. A może najbardziej ten tekst jest o tym, jak Polka we Francji odnajduje Polskę oraz o tym, że życie za granicą to nie tylko mickiewiczowska tęsknota za rajem ojczystym. W Swoim Nowym Kraju można się zwyczajnie bardzo dobrze czuć. Magda mieszka po przeciwnej stronie Alzacji co ja. Ma cudownie ścisły umysł (wszyscy, którzy nie kończyli studiów z fizyki czują przed nią naturalny respekt), a przy tym lekkie pióro. Prowadzi bloga Madou en France, na którym można przeczytać zarówno o tym, jak było na ostatnich targach wina w Strasbourgu, miło

By | 2017-05-12T16:01:16+00:00 Kwiecień 11th, 2015|zwiedzanie|15 komentarzy

Alzacja na wakacje – Dolny Ren

Wybierając się na wakacje jedziemy przede wszystkim po wypoczynek na łonie natury albo po zestaw wrażeń kulturalnych. Czasami trudno się zdecydować, czy w takim razie mnóstwo zieleni, góry, jezioro i spacery przez pola czy może ciekawe miast o bogatej historii w opakowaniu przyjemnej architektury, pełne muzeów, teatrów i eventów służących lepszemu poznaniu świata. Wybierając się na wakacje do Francji jedziemy z myślą o bagietce i popijaniu dobrego wina. Również o kontakcie ze sztuką, kulturą i historią. Chcemy spacerować wąskimi uliczkami małych miasteczek, poznawać bogactwo miast dużych ale i zanurzyć się w słodkiej i leniwej aurze wsi francuskiej. Wybierając się na

By | 2017-05-12T16:01:47+00:00 Czerwiec 13th, 2014|zwiedzanie|2 komentarze

Pocztówka ze Strasbourga

Strasbourg. Największe miasto Alzacji, bardzo przyjemne z perspektywy stolika w kawiarni, jak i turystycznego biegania z mapą i aparatem fotograficznym. Malowniczo. Dużo tu wąskich uliczek, architektury cieszącej oko, małych resto cieszących podniebienie. Dużo miejsc i szczegółów wartych sfotografowania.  Klimat.

By | 2017-05-12T16:02:05+00:00 Październik 9th, 2013|zwiedzanie|1 Comment

Po raz pierwszy o Strasbourgu

Ponoć. Pod koniec kwietnia 1792 mer Strasbourga wyprawiał obiad dla ochotników Armii Renu, którzy niebawem mieli służyć w wojnie z Austrią. Był wśród nich i razem pił wino oraz zajadał się alzacką kuchnią także ich kapitan, poeta i muzyk, Claude Joseph Rouget de Lisle. W trakcie rozmowy tych dwóch panów powstał pomysł napisania pieśni, która porwałaby żołnierzy i dodała im sił w czasie walki. Tak powstała Marsylianka. Właśnie w Strasbourgu. A kogo można tu aktualnie spotkać? Jana Guttenberga Jana Sebastiana Bacha.   Wielu ludzi przy kawiarnianych stolikach. Świętego Mikołaja (po prawej). Czerwonego Kapturka, a nawet Królewnę Śnieżkę   I nas

By | 2017-05-12T16:02:06+00:00 Wrzesień 29th, 2013|zwiedzanie|0 Comments