13 wskazówek jak rozgadać się po francusku

Jeśli na codzień nie używacie języka francuskiego, to wakacyjny (czy jakikolwiek inny) wyjazd do Francji może budzić w Was pewien stres i niepokój. Czy dam radę powiedzieć wszystko, co chcę? Czy na pewno mnie zrozumieją? Oto kilka prostych (niekoniecznie łatwych) rad, jak rozgadać się po francusku.

By | 2017-07-15T07:51:09+00:00 Lipiec 14th, 2017|językowe|2 komentarze

Zwiedzanie Strasbourga, nie tylko na rowerze

Rok temu w pewien piękny, słoneczny, niedzielny poranek razem z S. wzięliśmy rowery i pojechaliśmy do Strasbourga. Tak, dobrze się domyślacie. Z Miluzy do stolicy Alzacji jest kawał drogi, ale od czego przecież są pociągi! Słońce prażyło na doskonale błękitnym niebie, na ulicach wakacyjne pustki. Idealna okazja na zwiedzanie Strasbourga.

By | 2017-08-10T11:09:09+00:00 Lipiec 1st, 2016|zwiedzanie|7 komentarzy

Francuskie leki bez recepty, czyli jak się ratować, gdy zachorujesz na wakacjach we Francji

Follow my blog with Bloglovin Zachorować na wakacjach to jeden z najgorszych urlopowych scenariuszy. Szczególnie, jeśli przeziębienie czy angina złapie nas za granicą. Bariera językowa, nieznane lekarstwa w aptece to jedne z większych przeszkód, które mogą nam utrudnić poradzenie sobie z problemem. Sama się z tym zmagałam kilka razy. Francuskie aptekarki chętnie doradzą, jakie leki bez recepty postawią nas na nogi. Gdy jednak obawiamy się, że rozmowy po francusku o naszych dolegliwościach nas przerosną, niezastąpiona może się okazać ściągawka z kilkoma podstawowymi lekarstwami, które bez problemu możemy dostać we Francji.

By | 2017-05-12T16:00:34+00:00 Maj 5th, 2016|francuska codzienność, zwiedzanie|9 komentarzy

Z Francji do Anglii kanałem La Manche

Powszechnie znana jest wzajemna niechęć  Francuzów i Anglików.  W brytyjskich oczach Francuz czyli frogeater (żabojad) jest leniwy i nieokrzesany, nie zna języka angielskiego, uprzedzony do wszystkiego, co pochodzi ze Stanów.  Jednocześnie francuskie kobiety to same modelki (ubrane w najnowsze kolekcje od Diora i Chanel), które jednak ani się nie czeszą, ani nie golą włosów pod pachami. Francuski zestaw clichés na temat Brytyjczyków są równie bogaty. Przedstawia tych ostatnich jako malkontentów cierpiących na chroniczna niechęć do Francuzów, przesadnie uprzejmych (wandal obiwszy komuś twarz pożegna się mówiąc thank you very much and have a nice day), jedzących byle jaką kuchnię, za to

By | 2017-05-12T16:00:58+00:00 Wrzesień 1st, 2015|francuska codzienność, zwiedzanie|31 komentarzy

Gastronomiczny przewodnik po Alzacji

W Alzacji kuchnia odgrywa znaczącą rolę i nie sposób prawdziwie zwiedzić regionu omijając jej gastronomiczne dobrodziejstwa. Zresztą atrakcje turystyczne nierozłącznie łączą się tu ze smakowaniem i degustowaniem i nie na darmo Szlak Win jest najważniejszą z nich. Wino to nie tylko się pije, na winie przyrządza się również choucroute, baeckeoffe i presskopf. No właśnie. Nazwy wcale nie brzmią znajomo. Język francuski niebezpiecznie miesza się z dialektem alzackim, któremu z kolei bliżej do Niemiec. Język alzacki to spuścizna niełatwej historii i wieloletniego rozdarcia i rozrywania między dwa kraje. Historia namieszała też w garnkach. Sami zresztą zobaczycie. Aby ułatwić Wam wybór dania obiadowego, jak już przyjedziecie

By | 2017-05-28T13:26:03+00:00 Kwiecień 20th, 2015|kuchnia, zwiedzanie|7 komentarzy

Co wziąć do bagażu podręcznego

Kto nie lubi podróżować ręka w górę! No, właśnie.. Ja oprócz podróżowania ogromnie lubię robić listy spraw do załatwienia i potem systematycznie wykreślać wszystko po kolei. Nie przez przypadek piszę o tym w kontekście wyjazdów. Wakacje wakacjami, ale jak się jest emigrantką czy emigrantem, najczęściej wsiada się do samolotu w kierunku Polski. A jak się do domu przyjeżdża, to z całą listą zadań (wyrobić ten czy tamten dokument, uregulować tą i tamtą sprawę) i umówionych spotkań, nie tylko tych na kawę (dentysta, optyk, notariusz). To wszystko oczywiście oprócz spraw rodzinnych, które posiadają największy prymat. Ja tak z kolei mam, że muszę

By | 2017-05-12T16:01:20+00:00 Marzec 13th, 2015|zwiedzanie|17 komentarzy

Pocztówka z wakacji

(ENGLISH VERSION AVAILABLE) „Wracam”, tak nazwałabym ostatnie kilka dni. Głowa ciągle jeszcze za oceanem, mimo, że uporałam się już z zaakceptowaniem na nowo europejskiej strefy czasowej i noc znowu jest nocą, a dzień dniem. Podróże zawsze przynoszą odświeżenie, zmiany, nowe pomysły, a ten wyjazd był zdecydowanie wyjątkowy. Potrzebuję trochę czasu, żeby poukładać w głowie wszystkie nowe bodźce, pomysły, wrażenia. Trochę to trwa. Ze spostrzeżeń przelotnych. Po raz pierwszy wracając z wakacji „do siebie” wróciłam do Francji. Niby już od roku to mój nowy dom, jednak czasem zdarza mi się znowu nad tym faktem się zatrzymać. Cieszę się na nowo. (Tak

By | 2017-05-12T16:01:41+00:00 Wrzesień 1st, 2014|emigracja, francuska codzienność, zwiedzanie|0 Comments

Alzacja na wakacje – wskazówki praktyczne

Dlaczego warto przyjechać do Alzacji na wakacje opowiadały cztery artykuły z serii „Alzacja na wakacje”. Po pierwsze szlak wina, po drugie (i trzecie) atrakcje turystyczne Dolnego i Górnego Renu. Na koniec, sąsiedztwo Szwajcarii i Niemiec. Dużo dobrego wypoczynku. W ostatniej części pojawi się kilka praktycznych informacji. Jak tu dotrzeć, w jakim języku można się porozumieć, czy opłaca się wynająć samochód (może przyjechać swoim?). A także, co zamówić w restauracji, aby spróbować tradycyjnej lokalnej kuchni.

By | 2017-05-12T16:01:46+00:00 Czerwiec 26th, 2014|zwiedzanie|2 komentarze

Francuskim pociągiem

Zbliża się wiosna i ci, którzy lubią zwiedzać zaczynają intensywniej myśleć o wakacjach. Postanowiłam więc podać Wam kilka podstawowych i niezbędnych informacji, jeśli zamierzacie podróżować pociągiem po Francji. To wskazówki, które mnie samej ułatwiły życie, kiedy po raz pierwszy kupowałam bilety na TGV. Lyon-Avignon-Marseille-Lyon. To była super trasa swoją drogą.

By | 2016-07-01T15:21:36+00:00 Marzec 3rd, 2014|zwiedzanie|0 Comments

EuroAirport, alzackie lotnisko w Bazylei

Gość w dom, Bóg w dom! Gość przyleciał do nas samolotem, więc z tej okazji po raz pierwszy odwiedziłam alzackie lotnisko. Niedługo zresztą znowu się na nim pojawię, ale tym razem w roli pasażera, gdyż na Boże Narodzenie razem z moim S. lecimy do Polski. Skoro więc tak zwana „Bazylea” zajmuje istotną rolę w moim emigracyjnym życiu, poświęcę jej kilka słów.

By | 2017-05-12T16:02:00+00:00 Grudzień 18th, 2013|zwiedzanie|3 komentarze